Izabela Janachowska, otwiera się w nowym oknie i jej mąż, Krzysztof Jabłoński, otwiera się w nowym oknie, wbrew obawom sceptyków, stworzyli szczęśliwą rodzinę. W czerwcu minęło 14 lat od ich ślubu.
Izabela Janachowska i Krzysztof Jabłoński: 14 lat po ślubie
Szeroko komentowano wtedy różnicę wieku między małżonkami i posądzano Janachowską o interesowność. Chociaż była tancerka prowadziła już własny dobrze prosperujący biznes ślubny, plotki nie ucichły. Jak potem wyznała z perspektywy czasu, najbardziej obawiała się, że te plotki wystraszą narzeczonego i odwoła ślub.
Z czasem zostali partnerami w życiu prywatnym i zawodowym. Jabłoński sprzedał swoją firmę i zajął się stroną biznesową kariery swojej żony.
Janachowska i Jabłoński dochowali się dwóch synów
7 lat temu para dochowała się syna, Christophera, a kilka miesięcy temu specjalistka od tematyki ślubnej poinformowała, że jest w ciąży.
Chociaż druga pociecha była marzeniem obojga małżonków, Janachowska z przekazaniem mężowi radosnej wieści wolała poczekać, aż badania uspokoją ją, że wszystko przebiega prawidłowo.
W rezultacie Krzysztof Jabłoński o tym, że znów zostanie tatą, dowiedział się z trzymiesięcznym opóźnieniem. Celebrytka oparła się modzie na organizowanie hucznych przyjęć z okazji ujawnienia płci.
Zamiast tego zdecydowała się na profesjonalny filmik, na którym, ubrana w białą suknię, w towarzystwie męża i syna, ujawniła, że powitają drugiego chłopca.
Izabela Janachowska jest jedyną kobietą w domu
Od miesiąca młodszy syn Christophera jest już na świecie. W rozmowie z dziennikarką "halo tu polsat", otwiera się w nowym oknie, Anną Rubaj, Janachowska wyznała, jak narodziny drugiego synka zmieniły życie rodziny.
Jak ujawniła, najbardziej wzrusza ją zachowanie starszego syna, w którym od razu odezwał się instynkt opiekuńczy:
"Jest tak cudownym bratem, że to jest dla mnie bardzo rozczulające, jak sobie na nich patrzę".
Jak ujawnia była tancerka i specjalistka od tematyki ślubnej, nie przypuszczała, że przyjdzie jej pełnić w domu rolę jedynej reprezentantki kobiecej energii. Jednak, jak wyznała w "halo tu polsat", bardzo jej to odpowiada:
"Oczywiście, że jestem królową noszoną na rękach. Nie marzyłam o takiej rodzinie, właściwie złożonej w większości z mężczyzn, ale okazało się, że to jest lepsze niż marzenia".
Zobacz też:
Janachowska nie kryje dumy z syna. Ma wyjątkowe zdolności, otwiera się w nowym oknie








