Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Dziennikarz wyznał, że Natalia Siwiec "upolowała i wydoiła" Gorawskiego! Jest odpowiedź celebrytki!

Dziennikarz sportowy Krzysztof Stanowski ujawnił szokujące kulisy z życia polskich piłkarzy...

O bogactwie naszych rodzimych piłkarzy tabloidy wręcz uwielbiają się rozpisywać. 

Tematów dostarczają sami zainteresowani i ich drugie połówki, chwaląc się luksusowymi wyjazdami, drogimi samochodami, torebkami i resztą zbytków, o których większość Polaków może tylko pomarzyć.

Okazuje się jednak, że tak wygląda życie tylko niewielkiej części środowiska. Reszta po zakończeniu kariery najzwyczajniej w świecie klepie biedę! Dlaczego tak się dzieje?

Reklama

"Polscy piłkarze to ludzie przyzwyczajeni do życia na wysokim poziomie. Nie zawsze potrafią z tego życia w porę zrezygnować. I często budzą się z ręką w nocniku. Mają jeszcze trochę gotówki, więc ją wydają. Nagle okazuje się, że kupka szmalu się skończyła, a dobrze płatnej roboty nie widać. Co roku kilkudziesięciu piłkarzy kończy karierę, a pracy na rynku jest niewiele. W piłce. Oni nie chcą pracować w warzywniaku za 2 tysiące, tylko być menedżerem, prezesem, trenerem, albo szkolić młodzież, pod warunkiem, że będzie dostawał za to 12 tysięcy. Tak się nie da" - tłumaczy w rozmowie z INN:Poland Krzysztof Stanowski.

W wydawaniu pieniędzy pomagają oczywiście piękne partnerki, które nie pracują. To na ogół nie kończy się zbyt szczęśliwie dla sportowców!

"Smutny jest widok tych piłkarzy po latach. Często nie mają, co ze sobą zrobić, zaczyna się piwko i to nie jedno. Dalej wszystko toczy się prosto. Rozwód, upadek. Czasem ciężko jest patrzeć na tych piłkarzy po latach, gdy pamiętało się ich jako supersportowców, a tu, mówiąc szczerze: dziadują. Kiedyś bawili się życiem i szastali forsą. Jednemu odcięli prąd w mieszkaniu, inny narobił długów i nie odbiera telefonów" - dodaje.

Dziennikarz przyznaje, że są oczywiście wyjątki. 

"Lewandowski i Glik są spokojni i poukładani, takie mają partnerki. Błaszczykowski jest w cieniu, jego partnerka też nie bryluje" - tłumaczy dziennikarz.

Niestety, takich przypadków jest zdecydowanie mniej. Na koniec Stanowski opowiedział o historiach piłkarzy, których do bankructwa doprowadziły ponoć ich partnerki!  

"Ale są odwrotne przypadki i tych jest zdecydowanie więcej. Tak jak w przypadku tzw. stajni szczecińskiej, czyli pięciu-sześciu dziewczyn (wśród nich była Natalia Siwiec), które upolowały i goliły polskich piłkarzy, takich jak Macieja Żurawskiego i Damiana Gorawskiego. Tylko w celu wydojenia ich do samego końca. Gorawski stracił dom na rzecz Natalii Siwiec" - ujawnia dziennikarz.

Po tych słowach w sieci wybuchła niezła afera. Informacja ta dotarła także do samej Siwiec, która aktualnie byczy się na Ibizie ze swoim bogatym facetem, Mariuszem Raduszewskim.

"Masakra. Nie wiem skąd ludzie biorą takie historie ,ale to nie fair i będę z tym walczyć !!!" - zagroziła  na Instagramie. 

Dowiedz się więcej na temat: Siwiec

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje