Majka Jeżowska, otwiera się w nowym oknie w 7. sezonie "The Voice Senior", otwiera się w nowym oknie dołączyła do doświadczonych jurorów: Alicji Majewskiej, otwiera się w nowym oknie i Andrzeja Piasecznego, otwiera się w nowym oknie, którzy mają za sobą po cztery edycje oraz Roberta Janowskiego, otwiera się w nowym oknie, dla którego jest to drugi sezon.
Majka Jeżowska debiutuje w "The Voice Senior"
Za Piaskiem i Janowskim przemawia także doświadczenie nabyte w innych programach telewizyjnych: "The Voice of Poland" i "Tańcu z gwiazdami", otwiera się w nowym oknie, a w przypadku Janowskiego wieloletnie prowadzenie programu "Jaka to melodia".
Majka Jeżowska do tej pory najdłuższy kontakt z telewizją miała, gdy brała udział w "Tańcu z gwiazdami" i, zdaniem wielu fanów "The Voice Senior", brak medialnego obycia jest aż za dobrze widoczny.
W komentarzach na oficjalnych profilach show zarzucają Jeżowskiej, że nie dopuszcza nikogo do głosu i jest arogancka. Artystka postanowiła skomentować te opinie w rozmowie z Plejadą. Jej zdaniem, wiele jej można zarzucić, ale na pewno nie arogancję:
"To są jakieś wymysły i naprawdę chęć zrobienia komuś przykrości. I w ogóle, jeśli się coś takiego pisze, to trzeba też argumentować. Bez argumentów to nie wiem, o co komu chodzi. Ci, którzy coś takiego piszą, muszą sprawdzić w słowniku, co to znaczy, jakie zachowanie nazywamy arogancją".
Majka Jeżowska odpiera krytykę
Program "The Voice Senior" powrócił na antenę Dwójki 3 stycznia. Jeżowska nie jest jedyną debiutantką w sezonie, do Marty Manowskiej, otwiera się w nowym oknie dołączył, w roli współprowadzącego, Łukasz Nowicki, otwiera się w nowym oknie i, zdaniem widzów, wypadł dobrze. Cięgi zebrała za to Jeżowska, która w fotelu jurorskim zastąpiła Małgorzatę Ostrowską, otwiera się w nowym oknie. Nie brakuje opinii, że nie była to dobra zmiana.
Artystce trudno się pogodzić z tymi komentarzami. Jak przekonuje, ci, którzy ją krytykują, mają najwyraźniej problem ze słownictwem:
"Ja w ogóle nie jestem arogancką osobą, więc nie wiem, co to jest za epitet w stosunku do mojej osoby. Chodzi chyba o to, że jestem energetyczna, może komuś się pomyliło - że dużo mówię, że się dużo śmieję, ale to absolutnie nie jest arogancja. Wręcz odwrotnie, ja bardzo szanuję ludzi, i cokolwiek bym mówiła, mówię to po to, żeby zdjąć z nich trochę stresu, bo czasami się naprawdę bardzo denerwują, dlatego trzeba rozładować napięcie i tyle. Ja nie zauważyłam u siebie żadnej arogancji. To jest nieadekwatne. Nawet jeśli zwracamy uwagę na jakieś nieczystości czy niedociągnięcia - to jest nasza rola".
Majka Jeżowska ma rady ws. poczucia humoru
Niepochlebne komentarze wywołały także wygłaszane przez Jeżowską zachęty wobec uczestników, noszące, zdaniem widzów, znamiona flirtu. Jak radzi artystka, warto dostrzec różnicę między powagą, a żartem:
"To są przecież wygłupy - ja nie szukam męża ani miłości, natomiast jeśli uczestnik śpiewa 'gimme, gimme some lovin', a ja o niego walczę, no to idę na całość i mówię: to ja potrzebuję tej miłości, chodź do mnie. To jest przecież adekwatne do piosenki, a nie do sytuacji. Trzeba być naprawdę pozbawionym poczucia humoru, żeby mnie posądzać o to, że w tym programie chcę szukać męża. Myślę, że niektórym widzom brakuje poczucia humoru i powinni trochę wyluzować. Jest to program rozrywkowy".
Odcinki z przesłuchań w ciemno zostały już dawno nagrane, więc za późno na jakiekolwiek poprawki. Jeżowska, jeśli chce zmienić swoje zachowanie, będzie to mogła zrobić dopiero w odcinkach na żywo. Jednak, jak daje do zrozumienia, nie widzi takiej potrzeby:
"Wiem, że wniosłam troszkę więcej energii i ruszyłam seniorów do tańca, było dużo żartów i śmiechu. Ja tylko zbieram gratulacje od kilku dni - nie tylko od znajomych, ale też od fanów tego programu. Ludzie piszą, że brakowało takiej osoby, jak ja już od dawna - takiej, która promienieje uśmiechem i radością, dowcipkuje i robi się z tego program rozrywkowy, a nie nudne przesłuchanie, jak na egzaminie do szkoły. Wszystko jest dozwolone" - podsumowuje artystka.
Zobacz też:








