Marcin Prokop po cichu rozwiódł się z żoną. Spędzili razem 25 lat
Marcin Prokop od dekad jest nieustannie obecny w mediach, ale dopiero ostatnio zrobiło się o nim szczególnie głośno. Wszystko za sprawą cichego rozwodu z Marią Prażuch-Prokop, który oficjalnie, ku wielkiemu zaskoczeniu fanów, ogłosili w kwietniu.
Prezenter nie zamierzał się - nomen omen - rozwodzić nad przyczynami rozstania; wszystko odbyło się w ciszy i z dala od ciekawskich spojrzeń fotoreporterów. Niebawem czekało zresztą dziennikarza kolejne rozstanie...
Prokop tuż po Dowborze ogłosił koniec na antenie. "Muszę się pożegnać"
Niedługo po tym, jak o swoim odejściu z "Dzień Dobry TVN" poinformował Maciej Dowbor, Prokop postanowił się "podpiąć" pod zamieszanie wokół redakcyjnego kolegi. Pewnego dnia z poważną miną, i z Dorotą Wellman u boku,wygłosił ważne oświadczenie w śniadaniówce.
"Nadszedł ten moment, kiedy chcę państwu powiedzieć, że to moje ostatnie wydanie 'Dzień Dobry TVN'. Muszę się z państwem pożegnać, bo przede mną stoją nowe wyzwania, między innymi zrobienie kolejnego sezonu 'Niezwykłych Stanów Prokopa'. Zobaczymy się dopiero po wakacjach. Ale zostawiam Państwa w najlepszych możliwych rękach. Dorotka będzie miała kilka dyżurów wakacyjnych" - powiedział na antenie, początkowo zapewnie wprawiając wszystkich w osłupienie.
Od tego czasu kobieta rzeczywiście zdążyła się już pokazać w innym towarzystwie. Mężczyzna też zresztą nie rzucał słów na wiatr, jeśli chodzi o jego plany na przyszłość.
Prokop ogłosił w ważnym dla siebie dniu. To już się dzieje
"Niezwykłe Stany Prokopa" powstają już od paru lat. Program podróżniczy, w ramach którego gwiazdor telewizji eksploruje inny kontynent, wymaga odpowiednich przygotowań, a później pełnego zaangażowania dziennikarza.
Wiosną tego roku wyemitowano szósty sezon produkcji, a dosłownie na dniach mają się rozpocząć zdjęcia do jej kolejnej odsłony. Wydaje się, że obchodzący dokładnie 14 lipca 49. urodziny mężczyzna ma już wszystko naszykowane.
W wyjątkowym dla siebie dniu opublikował na Instagramie zdjęcie, na którym widać sprzęt do nagrywania: aparaty ze statywami czy mikrofon. To główne "narzędzia", którymi posługuje się w zetknięciu ze swoimi rozmówcami.
"(...) Jutro od rana rzucamy się w wir nagrań. I tak przez kolejnych 40 dni. Lubię ten moment, kiedy niby coś tam jest zaplanowane, ale wszystko się jeszcze może wydarzyć. Nieodgadniony losie, bring it on [ang. dawaj - przyp. aut.]" - wyjawił.
Pod postem od razu posypały się życzenia.
"Wygląda na to, że na najbliższe lata imprezy urodzinowe (przynajmniej swoje) ma Pan zaplanowane. Wszystkiego najlepszego zatem" - napisała jedna z internautek.

Zobacz też:
Prokop ujawnił prawdę na temat córki. Kategorycznie zaprzeczył jednemu
Marcin Prokop najpierw zniknął z "Dzień dobry TVN", a teraz takie słowa. Zanosiło się od dawna
Prokopowi rozwiązał się język. Nie do wiary co powiedział o Wellman








