Doda wyszła na ulicę ze swoimi ekspartnerami i się zaczęło. Polewali innych wodą
W lany poniedziałek na profilu instagramowym Dody pojawiło się nagranie dokumentujące jej nietypową akcję w rodzinnym mieście.
Wokalistka wyszła na ulice Ciechanowa w towarzystwie swoich ekspartnerów: Izy, pierwszej i jedynej oficjalnie znanej dziewczyny, oraz Damiana Pikusa, narzeczonego, z którym była jeszcze na etapie udziału w "Barze". Wspólnie przemierzali ulice miasta i zgodnie z dawnymi miejskimi zwyczajami oblewali ludzi wodą.
Wokalistka przygotowała się do przedsięwzięcia. Założyła na siebie wygodny dres, kurtkę i kalosze. Na rynek podjechała busem wypełnionym po brzegi wiadrami z wodą.
"Tak się bawi, tak się bawi CIE-CHA-NÓW" - napisała.
Fani Dody niezadowoleni. Ich zdaniem przesadziła
Wiele fanów Dody doceniło jej starania, ale nie zabrakło niezadowolonych komentarzy:
"Serio, żenada. Rozumiem lekko spryskać wodą, ale z wiadra przy 11 stopniach? I nagle znajomi z przeszłości powracają. Kiepskie to";
"(...) To jest spoko, ale między sobą na podwórku, a nie na ulicy. Lanie wodą z wiadra obcych ludzi idących na spacer (...) czy w gości - raczej średnio" - pisali.
Doda o krytyce oblewania ludzi. "Tradycja to tradycja"
Negatywne opinie ludzi zupełnie nie przemawiają do Dody, która od lat kontynuuje tradycję świąteczną znaną jej i jej bliskim.
"Nie interesuje mnie to. Tradycja to jest tradycja. Ja się otaczam ludźmi, którzy mają dystans, którzy są weseli. Na szczęście, w Ciechanowie też to uwielbiamy. Obok są też niesamowite gminy, gdzie strażacy jeżdżą i oblewają ludzi, więc za rok mam zamiar też tam pojechać" - zapowiedziała Doda w odpowiedzi na pytanie Damiana Glinki z Pomponika.
Zdaniem wokalistki współcześnie coraz więcej osób doszukuje się złych intencji tam, gdzie ich nie ma i tworzy "sztuczne granice".
"Uważam, że tak. Nie wiem, co się stało z tym pokoleniem. (...) Wszyscy tylko jakieś sztuczne granice. Każdy zapomina, czym są polskie korzenie, fajne tradycje, gdzie ludzie mają dystans, podchodzą (do nich - przyp. red.) z poczuciem humoru. Nie interesuje mnie to środowisko. Ja się obracam w zupełnie innym i nie mam zamiaru się przejmować żadną krytyką. Ja też została oblana i było super" - podsumowała Doda.
Zobacz także:








