Francuska prognoza na 2050 rok spełnia się już teraz
Nie da się ukryć, że miniony weekend był dla Europy zachodniej i środkowej rekordowy pod względem upałów. Eksperci przewidywali jednak taką temperaturę dopiero na 2050 rok.
Okazuje się, że przerażająca przepowiednia ziściła się już 28 lat wcześniej. We francuskiej miejscowości Biarritz termometry wskazywały prawie 43 stopnie Celsjusza, bijąc tym samym o 2 stopnie historyczny rekord!
Po wpłynięciu danych z termometrów maksymalnych okazało się, że najwyższa dziś zanotowana temperatura to 38,3°C w Słubicach. Oznacza to, że został wyrównany rekord temperatury powietrza dla czerwca (38,3°C w Radzyniu 26 VI 2019)
Francuska prognoza została nagrana osiem lat temu i ostrzegała przed fatalnymi skutkami zmian klimatycznych. Pogodynka Évelyne Dhéliat ze stacji TF1 robiła to jednak wyłącznie w ramach... alarmującej kampanii reklamowej.
Eksperci ostrzegają, aby nie ignorować zjawiska
W parze z gorącem idzie także brak upałów, który skutkuje problemami z dostępem do jedzenia. Dodatkowo możemy zaobserwować niepokojące zjawiska atmosferyczne: gwałtowne burze, tornada, susze, powodzie czy trąby powietrzne.
Smutne jest to, że te skutki zmiany klimatu zaczyna się dostrzegać dopiero po tym, jak wybuchła wojna w Ukrainie. Energia odnawialna i związane z tym koszty bezpieczeństwa zaczynają mieć znaczenie. Wydawało się, że mieliśmy zabezpieczone źródła energii nieodnawialnej, a ropa i gaz zawsze będą tanie
Klimatolog ostrzega, że przyspieszenie zjawiska o niemal trzy dekady to sygnał alarmowy, którego nie wolno już ignorować. Nie trzeba nikomu przypominać, że zbliżamy się również do realnych kłopotów z dostępem do żywności oraz wody.
Zobacz też:
Krzysztof Jackowski wie, co nadchodzi w czerwcu! Polacy długo na to czekali...
Guns N’ Roses zagrali na stadionie w Warszawie. Jeden szczegół popsuł całe show
Kaczyński: Nie jestem już w rządzie









