Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Antonio Banderas uspokaja zaniepokojonych fanów!

Kiedy w sieci pojawiły się zdjęcia łysego Antonio Banderasa (57 l.), w mediach pojawiły się pogłoski o złym stanie zdrowia aktora. Na szczęście wszystko szybko się wyjaśniło.

Jest teraz o nim głośno za sprawą serialu "Geniusz - Picasso". - Pablo był fenomenem. Fascynuje mnie od lat. Bardzo go szanuję. Tak jak ja pochodzi z Malagi - mówi Antonio Banderas.

Reklama

Dla roli zgolił włosy, co natychmiast wywołało falę spekulacji, że jest chory. Aktor uspokoił fanów. - Wszystko jest OK. I cieszył się każdym dniem spędzonym na planie. - Nie mogę się porównywać z najważniejszym chyba artystą XX wieku, to by było śmieszne, ale... utożsamiam się z życiem, jakie wybrał - wyznaje.

Ma na myśli kobiety, którym złamał życie? Wolność? Egoizm? Czy też wielką pracowitość, jaką charakteryzował się malarz? Pozostanie to tajemnicą, ale Banderas też jest nietuzinkowy. Na pewno nie tylko latin lover, były mąż Melanie Griffith i Hiszpan, którego nie odrzuciło Hollywood.

Pracował jako model dla Ralpha Laurena i domu mody Gucci. Dziś związany jest z branżą perfumeryjną. Od ponad 20 lat zajmuje się komponowaniem zapachów. Jego marka Antonio Banderas Fragrances składa się z 6 linii.

Jako dzieciak chciał być piłkarzem, kontuzja sprawiła, że tylko od czasu do czasu skrzykuje kolegów. Na co dzień fan Realu Madryt.

Picasso to nie jedyny geniusz, którego miałby zagrać. Od lat mówi się o biograficznych filmach o Salvadorze Dalim i Giannim Versace. Na razie nie doszły do skutku. Nie martwi się tym. Jeździ po świecie promując "Picassa" w towarzystwie ukochanej, konsultantki inwestycyjnej, Nicole Kimpel.

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:

Życie na gorąco

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Antonio Banderas

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje