Anna z Sieradza początkowo wywarła tak dobre wrażenie, że widzowie zachwycali się nią w komentarzach, a uczestnicy "Sanatorium miłości" wybrali na Kuracjuszkę Odcinka. Niestety, czar szybko prysł.
Anna podpadła widzom "Sanatorium miłości"
Anna nagrabiła sobie zachowaniem wobec Aleksandra, którego faworyzowała od pierwszej chwili swojego pobytu w Konstancinie-Jeziornie, a potem nagle oświadczyła, że woli go jako kolegę. Nie brakuje opinii, że na jej decyzji zaważyła opieszałość Aleksandra w pozbywaniu się gotówki.
Anna bowiem oczekiwała od niego, że na pierwszą randkę zaprosi ją na warszawską Starówkę i poniesie wszystkie wydatki, począwszy od 180 złotych za kurs taksówką w jedną stronę. Aleksander potraktował jej propozycję z tak nikłym entuzjazmem, że Anna uznała go za skąpca. To zaś, jak dała do zrozumienia w rozmowie z Martą Manowską, w jej oczach dyskwalifikuje każdego mężczyznę.
Anna z "Sanatorium" chce obowiązkowej matematyki na maturze
Teraz, w rozmowie z "Faktem" przekonuje, że umiejętność liczenia przyda się każdemu, dlatego, jej zdaniem, rezygnacja z obowiązkowej matematyki na egzaminie maturalnym byłaby ogromnym błędem:
"Jeżeli miałoby nie być matury z matematyki, to jest uwstecznienie naszego społeczeństwa".
Anna z "Sanatorium" zachęca do nauki
Anna jednak, powołując się na swoje nauczycielskie doświadczenie, przekonuje, że podstaw matematyki każdy może się nauczyć, bez względu na to, w jakim kierunku jest utalentowany:
"Uczę matematyki. Wbrew pozorom matematyka jest bardzo prostą nauką. Wystarczy mieć tylko dobrą pamięć. Jest o wiele prostsza niż czytanie lektur, zapamiętywanie bohaterów czy zastanawianie się, co autor miał na myśli w wierszu. Wszystko jest proste, logiczne, ale trzeba mieć pamięć i ochotę, żeby zapamiętać".
Jak ponuro zapowiada Anna, bez podstaw matematyki w dorosłość wejdą ludzie niewystarczająco przygotowani do życia:
"Człowiek musi sobie umieć radzić. Nie musi dziś pisemnie liczyć, dzielić czy mnożyć, ale musi umieć dobrze przeczytać przedstawione mu wyniki. Trzeba wiedzieć, na czym polega oprocentowanie w banku: kwartalne, roczne czy półroczne. I samemu umieć policzyć, co jest najlepsze. Bez matematyki młodzi ludzie będą bezbronni. A na to, jako społeczeństwo, nie możemy sobie pozwolić".
Zobacz też:
Tak w "Sanatorium miłości" naprawdę poradzono sobie z odejściem Basi. "Dostałam telefon"
Słowa Anny z "Sanatorium" zszokowały widzów. Teraz seniorka musi tłumaczyć się z "testu portfela"








