Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Anna Korcz po raz pierwszy opowiedziała o traumie po rozwodzie. To był koszmar!

Anna Korcz (47 l.) żałuje, że nie udało jej się stworzyć córkom pełnej rodziny. Miłością i wsparciem stara się im to wynagrodzić.

Dopiero teraz dojrzała do tego, żeby szczerze opowiedzieć o najtrudniejszym momencie w jej życiu, rozwodzie z Robertem Korczem. 

Reklama

- Byłam żoną zdradzaną przez wiele lat - wyznała Anna Korcz w wywiadzie przeprowadzonym przez Agatę Młynarską, tłumacząc dlaczego dzisiaj najważniejsza jest dla niej wierność.  

Aktorka najbardziej żałuje, że nie udało jej się utrzymać rodziny dla swoich córek Anny i Kasi. Rozwód rodziców był dla nich ogromną traumą.  

- Mój mąż przeprowadził poważną rozmowę na temat naszego rozstania z ośmioletnią wtedy córką. I to był olbrzymi błąd. Ania pamięta to do dzisiaj. Uczucie, jakby leżała pod gilotyną. Ona płakała, tata płakał - wspomina.

Anna Korcz powtórzyła w swoim życiu scenariusz własnych rodziców. Jej mama rozstała się z tatą, kiedy miała zaledwie roczek.  

- Ojca znałam, ale niestety, umarł jako praktycznie obca mi osoba - mówi. Matka, skrzywdzona przez męża, nie przekazała jej pozytywnego obrazu mężczyzny. Wychowywała córkę sama, co w tamtych czasach spotykało się z dezaprobatą.  

- Czterdzieści pięć lat temu kobieta samotnie wychowująca dziecko była napiętnowana. Żyłyśmy z mamą w klimacie niepewności, wyobcowania. W dzieciństwie nie zawsze czułam się bezpieczna - wspomina. 

Dobry Tydzień

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Anna Korcz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »