Aneta Zając to popularna aktorka, która od ponad dwóch dekad gra Marysię Radosz w serialu "Pierwsza miłość". Poza tym gwiazda zasłynęła w mediach udaną metamorfozą swojego wyglądu oraz promowaniem zdrowego stylu życia.
Teraz Zając w rozmowie z "Faktem" opowiedziała o tradycjach wielkanocnych panujących w jej domu oraz planach na nadchodzące święta.
"U nas na przykład nie ma mazurków, bo nikt z nas ich nie piecze. One są dla nas wszystkich troszeczkę za słodkie i tego nie robimy. Wchodzą w grę inne ciasta, takie, które po prostu lubimy, na przykład tiramisu. Wiem, że ono nie jest za bardzo świąteczne, ale my to traktujemy jako danie na każde święta czy urodziny. To tiramisu zawsze musi być, a przygotowują je moi synowie" - zaskoczyła wszystkich gwiazda Polsatu.
Tak wygląda Wielkanoc w domu Anety Zając. Jest inaczej, niż ludzie myśleli
Potem robi się już bardziej tradycyjnie. Najważniejszym punktem programu w domu gwiazdy jest żurek i sałatka jarzynowa.
"Moim ulubionym daniem jest żurek z kiełbasą i jajkami oraz sałatka warzywna. Jeśli chodzi o sałatkę, to jestem "team bez ziemniaków". No i ogórki obowiązkowo obieram" - dodała Aneta Zając.
Aktorka przyznała także, że w święta stawia bardziej na wspólny czas z rodziną niż zakupy oraz biesiadowanie.
"Ja zawsze podchodzę do świąt bardziej od strony praktycznej i za dużo tego jedzenia nigdy nie robię, żeby się po prostu nie zmarnowało. Na pewno będziemy jeść normalnie, ale będzie też dużo aktywności fizycznej między posiłkami, dużo odpoczynku i po prostu spędzania czasu razem. Chodzi o cieszenie się sobą, a nie tylko siedzenie przy stole" - tłumaczy celebrytka.
"W tym roku na pewno będzie spacer z pieskiem. No i co... może rowery, rolki? Mam nadzieję, że pogoda dopisze po prostu" - podsumowuje Zając.
Zobacz też:
Przed laty Zając zachwyciła fryzurą "pod garnek". Teraz wyznała prawdę
Aneta Zając traciła nadzieję i nie miała już siły. To odmieniło jej życie
Mało kto pamięta ten rozdział życia Anety Zając. Dziś nadal z niego czerpie








