Niedzielny odcinek "Sanatorium miłości" wywołał wielkie poruszenie. Po wielu przykrych scenach grupa wraz z Martą Manowską zdecydowała się na rozmowę z Barbarą ze Szczecina, która od samego początku wzbudzała spore kontrowersje swoim despotycznym zachowaniem.
Rozpętała się wielka afera, w efekcie której Basia opuściła "Sanatorium", a uczestnicy programu odetchnęli z ulgą, ciesząc się na nadchodzące chwile spokoju.
Scenarzysta "Sanatorium miłości" opowiada o kulisach odejścia Barbary. Rozegrały się sceny
Teraz, dzień po emisji tego odcinka, w rozmowie z "Faktem" milczenie przerwał scenarzysta i pomysłodawca "Sanatorium miłości" - Piotr Poraj Poleski.
"Podążaliśmy za głosem grupy i podążaliśmy za ich komfortem. To, żeby oni się w "Sanatorium miłości" dobrze czuli. I dlatego Barbara też z własnej woli przecież odeszła, gdy zobaczyła, że grupa jest nią zmęczona, mówiąc delikatnie" - tłumaczy mężczyzna.
Jednym z głównych problemów miał być niezwykle silny charakter Barbary.
"Basia była indywidualistką. I taką indywidualistką nieprzekonywalną. Więc dlatego grupa zdecydowała i Basia sama zdecydowała, że nie po drodze jest jej z jedenastką innych uczestników" - wyjaśnia producent "Sanatorium".
Poraj Poleski wyjaśnił także, dlaczego produkcja nie pożegnała się z Basią już na etapie castingu.
"Postanowiliśmy za drugim razem zaryzykować i dać jej szansę, wierząc, że jeżeli będzie z nami taki kolorowy ptak, to ożywi on grupę. No niestety nie mamy monopolu na mądrość i raczej tutaj Basia postawiła na siebie, a nie na solidarność z grupą" - mówi scenarzysta hitu TVP.
"Basia chciała narzucić swoje zdanie w sposób niegrzeczny i dlatego też między nimi doszło do antypatii" - podsumował całe zajście Poraj Poleski.
Producent "Sanatorium" dodał także, że nie doszło do agresywnych scen.
"Program zawsze jest elegancki. Tam nie było pyskówki, tam nie było czegoś, co było absolutnie bardzo kontrowersyjne. Tam po prostu była szczera, otwarta rozmowa".
Zobacz też:
Aleksander z "Sanatorium miłości" miał wcześniej romans z inną uczestniczką. Wyszło na jaw z kim
Marta Manowska nagle podniosła głos przed kamerami. Trwa burzliwa dyskusja. "Było dużo gorzej"
Teresa z "Sanatorium" rozczarowana. Nie tego się po nim spodziewała








