Pazura po latach wyjawił ws. Kondrata. Najbardziej żałuje jednego
Zarówno Marek Kondrat, jak i Cezary Pazura to bezsprzecznie jedni z najlepszych polskich aktorów. Obaj mają na koncie niezapomniane kreacje i doskonały warsztat, który od lat zachwyca widzów. Jednak mało kto wie, że historia jednego z najsłynniejszych polskich filmów mogła potoczyć się zupełnie inaczej.
Cezary Pazura, który jest aktywny na Instagramie, dodał filmik w którym odpowiada na pytania od widzów. W szczerym wyznaniu zdradził, że to on miał zagrać postać, którą wszyscy pamiętają do dziś.
"Czy jest jakaś rola, którą odrzuciłeś, a teraz tego żałujesz? Jeżeli tak, to jaka? Nie uwierzycie, odrzuciłem główną rolę w filmie 'Dzień Świra'. Odrzuciłem z wielu powodów. Jestem człowiekiem i artystą (mam nadzieję), który zawsze chce dobra dla przedsięwzięcia. Czyli ja chcę, żeby film, w którym występuje, był najlepszy na świecie" - wyznał Cezary Pazura w krótkim filmie na Instagramie.
Późnym wieczorem nadeszły wieści ws. Kondrata. Potwierdził to Pazura
Powody odmowy były złożone. Pazura, który wcześniej współpracował z Koterskim przy takich hitach jak "Nic śmiesznego" czy "Ajlawju", obawiał się aktorskiego powtórzenia.
"Potem były tam sceny, z których nie chciałem zagrać, mnie się nie podobały. Były jak to powiedzieć, niesmaczne" - mówił w filmiku.
Pazura bez owijania w bawełnę o Kondracie: "Zacząłem podświadomie zazdrościć"
Aktor dodał również, że czuł się wtedy zbyt młodo do tej roli. Uważał, że monologi Adasia Miauczyńskiego powinny wybrzmieć z ust kogoś starszego, by nadać filmowi odpowiednio pesymistyczny, dobitny wydźwięk.
"Mówię, 'wiesz, co, ktoś starszy powinien zagrać tę rolę', bo ja byłem wtedy jeszcze młody chłopak i wydawało mi się, że jak ja do końca będę w tym filmie, to zawsze zostawiam taką nadzieję, a ten film kończy się takim bardzo smutnym monologiem inteligenta, który powinien zdołować ludzi, a nie dawać im nadzieję"
"I to był mój pomysł, żeby Marek Kondrat zagrał główną rolę. Potem, jak dostał wszystkie nagrody razem z Markiem Koterskim to (...) zacząłem gdzieś podświadomie zazdrościć (...) ale stało się. Tego rzeczywiście żałuję. Powinienem był być mądrzejszy i tej roli nie odmawiać" - podsumował aktor.
Fala wsparcia dla Pazury od fanów w komentarzach
Wbrew pozorom takie szczerze wyznanie Cezarego Pazury sprawiło, że w komentarzach od razu fani przesłali aktorowi wsparcie.
- "Jaka mało ostatnio spotykana cecha, taka szczerość. Klasa sama w sobie"
- "Oj, a może intuicja jednak dobrze podpowiedziała? Czasem ona wie lepiej niż my, ale powody też były uzasadnione, wszystko dobrze jest"
- "Doceniam te decyzje i rozumiem. To wymaga wiele odwagi, ale i świadomości"
- "Czarek jesteś po prostu SUPER. To piękne, że taki Aktor jak Cezary Pazura mówi otwarcie o normalnym ludzi odruchu, jakim jest zazdrość. Pokorą, klasa i talent"
- "Wow, ale wyznanie. Tylko wielcy aktorzy są skorzy do takiego wyznania"
Choć nie brakowało też potwierdzeń w komentarzach, że ten film dla Marka Kondrata był wręcz stworzony.
- "Lepiej się stało. Z całym szacunkiem, ale Kondrat lepiej do tego filmu pasował"
- "Jaka to dzisiaj rzadkość wysłuchać publicznie tak szczerego, pięknego człowieka"
- "Nie wyobrażam sobie tego filmu bez Marka Kondrata"
- "Dziękujemy, że ją odrzuciłeś. Jesteś świetnym aktorem, ale Marek Kondrat idealnie się w nią wpasował"
Zobacz też:
Potwierdziły się doniesienia ws. Marka Kondrata. Podjął decyzję o powrocie
Pazura ujawnił gorzką prawdę o zarobkach. "To są jakieś grosiki"








