Anna Lewandowska pojawiła się na trybunach. Wprowadziła wszystkich w błąd
Anna Lewandowska pojawiła się na meczu Polska-Albania, który miał miejsce 26 marca. Żona kapitana polskiej reprezentacji w piłce nożnej pojawiła się na stadionie w towarzystwie córek Laury i Klary. Wspólnie z pociechami kibicowała Robertowi Lewandowskiemu.
Fani nie kryli zdziwienia z powodu jej nieoczekiwanej wizyty na stadionie. Zaledwie chwilę wcześcnej na profilach gwiazdy w social mediach pojawiły się bowiem nagrania z samolotu, które najpewniej zostały opublikowane z opóźnieniem.
Lewandowska poleciała na Majorkę. Odcięła się od wszystkiego
Tuż po meczu Anna Lewandowska wróciła do Hiszpanii. Żona polskiego piłkarza postawiła na czas z rodziną i wybrała się na Majorkę.
W wygodnym dresie i z okularami przeciwsłonecznymi na nosie przechadzała się po wyspie, chłonąc ciepło słońca i podziwiając piękne widoki.
"Dni takie jak ten... Mój wygodny zestaw, moje szczęśliwe miejsce" - napisała na Instagramie.
Gwiazda wyjaśniła swoim obserwatorom, że chciała nieco odpocząć od natłoku pracy i zrobiła sobie chwilę regeneracji, która pomogła jej zapomnieć niemalże o wszystkim.
"W weekend postawiłam na regenerację, czyli dobry sen, zdrowe posiłki, mniej telefonu, czas z dziećmi" - dodała zaś na Instastories.
Fani Lewandowskiej odezwali się po wyprawie gwiazdy. Są zgodni
Wpis Anny Lewandowskiej spotkał się z dużym zainteresowaniem jej fanów. Wielu z nich pochwaliło jej pomysł, podziwiało odwiedzone przez nią miejsce i promienny wygląd Anny.
"Pięknie";
"Ale super stylówka";
"Piękne miejsce";
"Super" - zachwycali się w komentarzach.
Zobacz także:
Lewandowska zrobiła to tuż przed meczem i zaskoczyła wszystkich. Ludzie się tego nie spodziewali
Chodakowska nie wytrzymała i wysłała Lewandowskiej wymownego SMS-a. "Zajęło mi to 2 dni"
Huczało od plotek ws. Chodakowskiej i Lewandowskiej. Teraz już wszystko jasne








