Daria Abramowicz i Iga Świątek współpracują ze sobą już od 2019 roku. W tym czasie wokół relacji obu pań narosło wiele plotek i medialnych spekulacji. Wiele osób twierdzi, że tenisistkę łączy z psycholożką zbyt bliska więź i robią z tego zarzut.
Szczególne poruszenie wywołuje fakt, że Świątek i Abramowicz nie tylko razem pracują, ale także wyjeżdżają na wakacje i spędzają czas wolny.
Teraz Daria Abramowicz postanowiła przerwać milczenie w tej sprawie. 38-latka wystąpiła w audycji Grzegorza Krychowiaka na antenie RMF FM. W szczerej rozmowie psycholożka nie unikała trudnych tematów. Były piłkarz musiał zapytać o budzący kontrowersje temat zażyłości z Igą Świątek.
"Fundamentalne jest to, czego oczekuje sportowiec i w jaki sposób to realizujemy. To wszystko determinuje, z jakich metod korzystamy, czy są one bardziej zorientowane na strategię z psychologii klinicznej, czy pracujemy bardziej coachingowo, korzystając głównie z narzędzi treningu mentalnego" - wyjaśniła Abramowicz.
Daria Abramowicz w szczerym wywiadzie o Idze Świątek. "Tak to działa"
Krychowiak zaznaczył, że Świątek i Abramowicz często spędzają ze sobą niemal cały rok.
"Tak było w niektórych sezonach, natomiast to też specyfika sportu. Jeżeli dynamika zespołu jest taka, że wszystkie 11 miesięcy tenisista podróżuje ze swoimi specjalistami, to jeżeli wymaga tego zawodnik, nie odnajduje się dobrze w pracy zdalnej czy incydentalnej albo nie może pozwolić sobie, by wracać do domu, to wtedy ta forma jest inna. Czy ona jest zła? Nie, ona jest inna" - przyznała psycholożka.
"To nie jest relacja profesjonalna. Tu można mówić nawet o jakiejś formie przyjaźni" - dodał Krychowiak, a Abramowicz postanowiła wyjaśnić, jak to wygląda z jej perspektywy.
"Ja tego tak nie postrzegam. Ja totalnie rozumiem, dlaczego to jest takie zagmatwane w odbiorze i w interpretacji, ale tak to działa w sporcie na topowym poziomie, w sportach jak tenis czy narciarstwo alpejskie, sportach "podróżujących", że nawet niektórzy sportowcy mówią, że dla nich zespoły są rozszerzoną rodziną, nazywają je swoim "stadem". To jest OK, ale to nie znaczy, że operujemy w świecie zaplatania sobie włosów i parzenia herbatek" - podsumowała.
Zobacz też:
Tuż przed wieczorem doniesienia ws. Igi Świątek ostatecznie się potwierdziły. To oficjalnie koniec
Potwierdziły się wieści ws. współpracy Świątek i Abramowicz. Już nie chce milczeć








