Marta Manowska od ponad 10 lat pracuje w TVP
Na początku kariery Marty Manowskiej nic nie wskazywało, że zostanie jedną z najbardziej znanych osób w TVP. Początkowo była dziennikarką, a później pracownicą agencji reklamowej. Pojawiła się też w kilku epizodach seriali. W 2013 roku prowadziła castingi do kilku programów TVN, ale wciąż sława była przed nią.
Wszystko zmieniło się już rok później, kiedy została prowadzącą pierwszego sezonu programu TVP "Rolnik szuka żony". Sukces formatu sprawił, że po kilku latach zaczęła pełnić tę samą funkcję w "Sanatorium miłości" i wreszcie w "The Voice Senior". Ostatnio Manowska spotkała się z krytyką widzów, ale raczej się nią nie przejmuje.
Oto co trzyma Martę Manowską w TVP
W ostatnich sezonach "Rolnika" i "Sanatorium" widzowie narzekali, że Manowska pojawia się na planie znacznie rzadziej, niż kiedyś. Doszło nawet do tego, że część z nich spodziewała się, że w programach zmieni się prowadząca. Wygląda jednak na to, że TVP nic takiego nie planuje.
A co samą Martę Manowską trzyma w stacji przez tyle lat? Prezenterka w rozmowie z Plotkiem została zapytana, czy tym czymś jest gwiazdorski kontrakt, opiewający na sporą sumę. Jak można się było spodziewać, Marta zdecydowanie temu zaprzeczyła.
"Nie, ja myślę, że to jest bardziej poczucie, że ja mogę tu zrobić to, w czym się najbardziej odnajduję. Tak naprawdę to wynika z tego, że ja tutaj tak bardzo dobrze się czuję, bo jest to tutaj doceniane i te programy są doceniane na antenie przez widzów, przede wszystkim" - zaczęła Manowska.
Marta Manowska o "Rolniku" i "Sanatorium"
Słowa Manowskiej potwierdzają plotki, mówiące o tym, że dla Marty udział w życiu uczestników "Rolnik szuka żony" i "Sanatorium miłości" jest naprawdę ważny i nie ma nic wspólnego z telewizyjną kreacją. Prowadząca mówi też o tym, jak wiele znaczy dla niej zaangażowanie widzów.
"Ja bym podkreśliła docenienie przez widzów. My robimy te programy i dla państwa, i dla naszych bohaterów. To przecież z nich powstają małżeństwa, pary, grupy przyjaciół" - dodała.
Okazuje się też, że ludzie, którzy spotykają ją na ulicy, często mówią, jak cieszy ich jej obecność na planie. Widać wyraźnie, że dla prezenterki nie tylko zyski są ważne - choć i te zapewne są niemałe, a na pewno większe niż te, na które mogła liczyć kiedyś.

Zobacz też:
Zaskakujące wieści ws. "Rolnik szuka żony". Będzie nowy prowadzący
Wiadomo co z show "Rolnik szuka żony". Produkcja właśnie ogłosiła
Manowska spakowała manatki i ogłosiła: "To nie tak miało być"








