Agata Kulesza jest na scenie od ponad 30 lat
Agata Kulesza debiutowała na ekranie jeszcze przed 1994 rokiem, kiedy ukończyła studia na Wydziale Aktorskim PWST w Warszawie. 54-letnia aktorka mogłaby mieć oddzielny pokój na wyróżnienia, jakie otrzymała. Czterokrotnie zdobyła Orła, a nominowała była do niego dziewięć razy.
Oczywiście najwięcej nagród przypadło jej dzięki filmom "Róża" oraz "Ida". Oscara za ten drugi odbierała razem z reżyserem Pawłem Pawlikowskim i Agatą Trzebuchowską. Doceniono ją wtedy także na Festiwalu Filmowym w Gdyni i w Stowarzyszeniu Krytyków Filmowych z Los Angeles. Była też nominowana do Europejskiej Narody Filmowej.
Do tego trzeba doliczyć wyróżnienia za zasługi w kulturze i gwiazdę w Alei Gwiazd na ulicy Piotrkowskiej w Łodzi. Kolejne laury przypadały jej za kreacje teatralne. Z pewnością może uchodzić za autorytet w branży - ale czy mimo to jej najnowsze słowa o początkujących aktorach musiały być tak mocne?
Agata Kulesza poucza młodych aktorów
Dzięki Julii Wieniawie, która gościła w podcaście "Bliskoznaczni" Katarzyny Nosowskiej, wiemy, że Kulesza już wiele lat temu nie gryzła się w język, pouczając młodszych aktorów. Julia opowiedziała o sytuacji z czasów, gdy w przeszłości występowała z Agatą w serialu "rodzinka.pl".
"Dzięki Agacie mam jakąkolwiek dykcję. Dostałam od niej kiedyś taką reprymendę. [...] Powiedziała mi: »Co ty w ogóle tam mamroczesz pod nosem? Nic cię nie rozumiem. Dykcja, dziecko«. Od tamtej pory codziennie robię ćwiczenia dykcyjne przed każdym wywiadem czy publicznym wystąpieniem" - opowiadała Wieniawa.
Nosowska i Kulesza przyjaźnią się od dawna. Nie dziwi zatem, że 54-letnia aktorka w podcaście przyjaciółki poczuła się wyjątkowo swobodnie. Jej komentarz o młodych znajomych z branży jest aż zbyt szczera.
Agata Kulesza bez ogródek o aktorach młodego pokolenia
Kulesza w podcaście "Bliskoznaczni" powiedziała wprost, że ma złe przeczucia, gdy patrzy na młode pokolenie aktorów. Jej zdaniem początkujący artyści mają wielkie problemy z koncentracją, co wpływa na ich zaangażowanie w rolę.
"Uważam, że nie są w stanie zrobić wielkiej roli, jeżeli będą na planie siedzieć w telefonie. Mają inny rodzaj skupienia, są zdekoncentrowani. Kończą granie jakiejś sceny i później patrzą coś tam, sprawdzają w telefonie, czy odkładają telefon tuż przed ujęciem" - ogłosiła.
Agata stwierdziła, że być może młodzi ludzie mają bardziej podzielną uwagę i potrafią rozdzielić skupienie na roli i przeglądanie sieci. Ona tego nie potrafi. Widzi za to, ile razy trzeba czasem powtarzać daną scenę.
"Ja nie umiem. Np. grasz scenę z młodym aktorem, to potrzebujesz trzech dubli, żeby mu nikt nie dał telefonu, kiedy on zaczyna pracować" - stwierdziła z goryczą w rozmowie z Nosowską.
Trzeba przyznać, że taka bezpośredniość w wywiadach to obecnie rzadkość. Być może to także potrafi już tylko jej pokolenie?
Zobacz też:
Ekspert nie ma wątpliwości ws. Agaty Kuleszy. Postawił sprawę jasno
Po latach wyszła na jaw prawda o relacji Kuleszy i Terrazzino. Nikt nie przypuszczał
Tuż przed półfinałem "Tzg" Agata Kulesza przerwała milczenie ws. Karolaka








