Smutne informacje o śmierci Andrzeja Morozowskiego, które nadeszły na początku sierpnia wstrząsnęły światem mediów. Dziennikarz i publicysta znany z anteny TVN24, gdzie prowadził między innymi program "Tak jest", zmarł 4 sierpnia w wieku 69 lat, po długiej walce z chorobą.
"Odszedł Andrzej Morozowski. Mądry i uczciwy człowiek, świetny dziennikarz, znakomity kolega. Andrzeju! Będzie cię tu brakowało!" - pisał wówczas na Facebooku Kazimierz Sowa.
"Nie żyje dziennikarz radiowy i telewizyjny Andrzej Morozowski" - informowali bliscy oraz redakcyjni koledzy, z którymi przez dekady współtworzył krajobraz polskich mediów.
Pogrzeb Andrzeja Morozowskiego. Dziennikarza żegnają tłumy żałobników
Uroczystości pogrzebowe Andrzeja Morozowskiego rozpoczyną się w piątek 14 sierpnia punktualnie o godzinie 10 na Powązkach Wojskowych w Warszawie. Jednak żałobnicy zaczęli gromadzić się już o wiele wcześniej. Ostatnie pożegnanie ma charakter otwarty i mogą w nim uczestniczyć wszyscy, którzy chcą go pożegnać dziennikarza.
Na cmentarzu zgromadził się tłum żałobników. Nie zabrakło także znanych postaci ze świata mediów i show-biznesu. Pojawili się między innymi: Edward Miszczak, Piotr Kraśko z żoną Karoliną, Tomasz Sianecki, Katarzyna Kolenda-Zaleska czy Adam Michnik.
"Był cudownym, bezwarunkowym, kochającym ojcem. Ojcostwo uważał za jedno z najważniejszych doświadczeń w swoim życiu. Był wielkim optymistą. Nie rozpamiętywał gorszych chwil. Był wyrozumiały wobec ludzi. O swojej chorobie powiedział tyle, że wygląda na to, że nie będę długo żył. Martwił się, jak dam sobie radę. Na koniec chciałabym bardzo podziękować naszym przyjaciołom i znajomym. (...) Jędruś, żegnaj kochanie. Mój najdroższy człowieku, przyjacielu, mężu. Bez ciebie już nic nie będzie takie samo" - napisała żona Andrzeja Morozowskiego - Agata Nowakowska w liście, który w trakcie pogrzebu odczytał szwagier dziennikarza.




Druga część pogrzebu Andrzeja Morozowskiego, czyli sam pochówek na cmentarzu w Pyrach, ma z kolei odbyć się wyłącznie w gronie najbliższej rodziny i przyjacielskiego kręgu. Bliscy zadbali o to, by ten moment miał intymny wymiar, w związku z czym odbędzie się on bez obecności kamer czy fotoreporterów.
Zobacz też:
Andrzej Morozowski nie doczekał tego dnia. "Był tak blisko, jak to możliwe"
Meller przez łzy wspominał Morozowskiego. Łączyła ich wyjątkowa relacja
Monika Olejnik pożegnała Andrzeja Morozowskiego. Padły wzruszające słowa








