Maja Ostaszewska i Michał Englert od lat tworzą jedną z najbardziej znanych par polskiego świata filmowego. Aktorka i ceniony operator doczekali się dwojga pociech - Franciszka i Janiny. Ich syn ma już za sobą debiut na dużym ekranie, ale swojej przyszłości nie wiąże z aktorstwem. Zdecydowanie bardziej ciągnie go do muzyki.
Franek Englert rozwija karierę w duecie o nazwie Enigma, nie wykorzystując znanego nazwiska. 19-latek udzielił wywiadu Plejadzie, w którym odsłonił kulisy dorastania w aktorskim domu.
Syn Mai Ostaszewskiej o znanym nazwisku
Choć znane nazwisko mogłoby ułatwić mu dotarcie do szerszej publiczności, Franek Englert świadomie z niego zrezygnował. Chce, aby odbiorcy skupili się przede wszystkim na jego twórczości.
"Pewnie łatwiej byłoby mi promować moją muzykę, gdybym wydawał ją jako Franek Englert. Zakładam, że byłby to dobry ruch marketingowy. Ale nie zależy mi na tym, by od razu generować wielkie wyświetlenia. Nie odcinam się od nazwiska, ale chcę podążać swoją drogą, bez chodzenia na skróty" - powiedział wprost.
Syn Ostaszewskiej i Englerta przyznał, że z zarzutem o bycie beneficjentem rodzinnych koneksji spotyka się właściwie od małego. Już jako uczeń słyszał, że dzięki pozycji rodziców nie musi martwić się o swoją przyszłość. Podobne komentarze towarzyszą mu do dziś.
"Już w podstawówce pojawiały się głosy, że o nic nie muszę się martwić, bo - ze względu na rodziców - jestem ustawiony do końca życia. Nawet wczoraj znajomy śmiał się ze mnie przez pół godziny, gdy dowiedział się, że nie poszedłem na studia aktorskie. Stwierdził, że [...] gdyby komisja zobaczyła moje nazwisko na liście chętnych, od razu by mnie przyjęła. Muszę wszystkich, którzy tak myślą, rozczarować - świat tak nie wygląda" - wyznał bez ogródek.
Franek Englert nie ukrywa, że miał łatwiejszy start
Franek nie zaprzecza jednak, że dorastanie w znanej i dobrze sytuowanej rodzinie dało mu poczucie bezpieczeństwa oraz możliwość rozwijania artystycznych zainteresowań.
Syn Ostaszewskiej jednocześnie podkreśla, że posiadanie znanego nazwiska ma również drugą stronę medalu, której osoby z zewnątrz często nie dostrzegają.
"Jestem świadomy, że mam trochę łatwiejszy start od rówieśników. W naszym domu kasy nigdy nie brakowało, rodzice zawsze dawali mi poczucie bezpieczeństwa i pozwalali na to, bym wyrażał się artystycznie. Nie mogę powiedzieć, że było mi wybitnie ciężko. Ale prawda jest taka, że nikt, kto nie ma znanych rodziców, nie zrozumie, jak to wygląda od kulis" - wyjawił wprost syn Mai Ostaszewskiej w rozmowie ze wspomnianym portalem.
Maja Ostaszewska nie kryje dumy z syna Franka
Komentarze dotyczące rodziny nie zniechęcają go do rozwijania własnej twórczości. Franek Englert nie zamierza rezygnować z muzycznych planów tylko dlatego, że część osób może dopatrywać się w jego działaniach wsparcia znanych rodziców.
"Nie zamierzam jednak rezygnować ze swoich marzeń, bo ktoś krzywo na to patrzy. Będę dalej robił swoje. Jakaś ogromna siła ciągnie mnie do muzyki i to z nią wiążę przyszłość" - podsumował 19-latek.
Jego podejście docenia Maja Ostaszewska. Z okazji niedawnych urodzin syna opublikowała na Instagramie wpis, w którym podkreśliła konsekwencję i dumę z syna.
"Jestem z ciebie bardzo dumna. Od lat konsekwentnie idziesz swoją drogą. Krok po kroku. Z pokorą i pasją" - napisała aktorka.

Zobacz też:
Wielkie poruszenie u Mai Ostaszewskiej. Aktorka pokazała nastoletnią córkę
Maja Ostaszewska tłumaczy się po aferze. Hanna Lis nie gryzła się w język. "To świadczy o tym"
Pierwszy narzeczony Ostaszewskiej jest dziś mężem innej aktorki. Ona woli "rzymskie małżeństwo"








