Michał Milowicz przez wiele lat nie przejawiał chęci ułożenia sobie życia prywatnego, ale jak już się za to zabrał, to sprawy potoczyły się błyskawicznie.
Michał Milowicz: późne ojcostwo go wciągnęło
Aktor, który bywa określany mianem "polskiego Elvisa", przez wiele lat pozostawał samotny. Wszystko zmieniło się, gdy pod koniec 2022 roku oficjalnie potwierdził zaręczyny z młodszą o trzynaście lat Katarzyną Kędzierską.
Wybranka aktora jest osobą spoza show-biznesu, zawodowo zajmuje się bankowością. W marcu tego roku powitali na świecie syna, Maurycego Aleksandra. Okazało się, że Milowicz ma naturalny talent do rodzicielstwa. Jak wyznał w "Twoim Imperium":
"Ja jestem taka mama w miniaturze. Od urodzenia wszystko robię przy synku. Wykąpię go, przewinę, położę. W nocy mamy dyżury: raz ja wstaję, raz Kasia".
Michał Milowicz zachwyca się synem
Czas spędzony z synem nie poszedł na marne. Jak ujawnił Milowicz, Maurycy już zaczyna go naśladować, co napełnia aktora przekonaniem, że w przyszłości będzie chciał pójść w jego ślady. Jak wyznał w rozmowie z Kozaczkiem:
"Maurycy sam o tym zadecyduje. Ja wraz z Kasią chcemy stworzyć mu przestrzeń do tego, żeby mógł sam o tym decydować. On już śpiewa razem ze mną, już się wygłupia, już robi minki, już zaczyna odgrywać jakieś rólki, a ma rok i trzy miesiące. Ja nie wiem, pewnie coś tam odziedziczył po mnie w tej materii artystycznej, ale którędy on pójdzie, ja nie chcę go ukierunkowywać".
Michał Milowicz będzie przestrzegał syna
Nie wszyscy aktorzy są szczęśliwi, gdy ich dzieci wybierają ten zawód. Weronika Rosati w "Dzień Dobry TVN" zadeklarowała nawet, że będzie odradzać córce aktorstwo.
Dla Milowicza, jak sam daje do zrozumienia, jest jeszcze za wcześnie, by przesądzać sprawę:
"My mu chcemy dać instrumenty do tego, żeby mógł to sobie wybrać. Instrumenty muzyczne również, ale mówię, instrumenty do tego, żeby wybrać sobie drogę życia, którą będzie chciał iść (...)".
Zobacz też:
Michał Milowicz został tatą po 50-tce. Tak odnalazł się w nowej roli
Michał Milowicz długo szukał życiowej stabilizacji. "Kasia i Maurycy są moją przystanią"
Weronika Rosati boi się, że córka pójdzie w jej ślady. "To niepewny zawód"








