Urodzony w 1970 roku Michał Milowicz to aktor znany przede wszystkim z produkcji komediowych. Występował w filmach, takich jak: "Chłopaki nie płaczą" czy "Poranek kojota". Widzowie na pewno kojarzą go także z roli Cezarego Cwała-Wiśniewskiego z serialu "Lokatorzy".
Michał Milowicz przez długi czas skupiał się na karierze. W końcu jednak postanowił uporządkować swoje życie prywatne. W 2019 roku aktor związał się z Katarzyną Kędzierską. W 2025 roku para doczekała się narodzin syna Maurycego.
Michał Milowicz ma rocznego syna. Tak aktor odnajduje się w roli ojca
Michał Milowicz miał 55 lat gdy po raz pierwszy został ojcem. Aktor znakomicie odnajduje się w nowej roli. Uwielbia spędzać czas ze swoją pociechą.
"Czekałem na to pół życia, więc jestem przeszczęśliwym ojcem i staram się spędzać tyle czasu, ile mogę, jak tylko jestem w domu z synkiem" - przyznał w rozmowie z "Plejadą".
Michał Milowicz do roli ojca podszedł bardzo odpowiedzialnie. Jak zapewnia - codziennie uczy się, jak należy obchodzić się z synem. Widzi także, jak szybko Maurycy dojrzewa i zmienia się. Każda chwila spędzona z pociechą sprawia, że aktor docenia to, jak potoczyło się jego życie.
"To jest wspaniałe i to jest olbrzymie moje totalne wzruszenie permanentne, które mam w sobie. Jak chłopaki nie płaczą, to ja ryczę" - dodał.
Michał Milowicz miał 55 lat, gdy został ojcem. Nie ma obaw co do późnego ojcostwa
Michał Milowicz w dość późnym wieku powitał na świecie swoje pierwsze dziecko. Aktor oczywiście chciał, żeby wydarzyło się to wcześniej, jednak obecnie cieszy się, że w ogóle może doświadczyć tego, jak to jest być rodzicem.
"To nie jest tak, że nie chciałem być wcześniej ojcem. Los tak przyniósł i tak się zdarzyło, że dopiero teraz [mam syna] [...]. To jest na pewno olbrzymie doświadczenie życiowe, które mi daje większy spokój, większą cierpliwość i odpowiedzialność" - wyjawił.
Milowicz chce spędzać z synem jak najwięcej czasu oraz budować zarówno ich relację, jak i pewność siebie Maurycego. Aktorowi zależy na tym, by jego syn wyrósł na mądrego i zaradnego człowieka.
55-letni aktor nie boi się tego, że kiedyś może go zabraknąć w życiu Maurycego.
"Nie, ja nie myślę o obawach. Już się martwię, jak on będzie miał 10 lat, jak będzie miał 15 lat - ja się bardziej o to martwię, ale właśnie moja w tym też rzecz, żeby go wychować tak, żebym się jak najmniej martwił i żebym był spokojny. Muszę zadbać o siebie, żeby żyć jak najdłużej i żeby być dla niego jak najdłużej" - podsumował.
Zobacz też:
Doszło do scen na urodzinach Milowicza. Sensacyjne nagranie już obiegło sieć
Michał Milowicz odkrył sekret szczupłej figury. Od tamtej pory się go trzyma
Milowicz wreszcie wyjawił kulisy niepowodzenia. Ludzie nie mieli pojęcia








