Lilla z Sosnowca przeszła metamorfozę po "Sanatorium miłości"
Lilla Wyjadłowska przyjechała na plan 8. sezonu "Sanatorium miłości" z Sosnowca. Niestety nie znalazła miłości w programie, a po fakcie stwierdziła, że obserwowanie męskiej części uczestników przestało jej zależeć na szukaniu miłości. Mimo to cieszy się z udziału, ale z całkiem odmiennych powodów.
Doświadczenia na planie "Sanatorium" dodały jej odwagi i pewności siebie. Przeszła metamorfozę i po dekadach porzuciła sportowe, luźne ubrania na rzecz kobiecych stylizacji i sukienek w kwiaty, o czym marzyła od dawna. Poza tym skupiła się na wspieraniu innych seniorów, co daje jej mnóstwo radości i satysfakcji. Ale jak się okazuje, spełnia też inne marzenia.
Lilla Wyjadłowska z "Sanatorium miłości" o wielkiej przygodzie
Uczestniczka 8. sezonu "Sanatorium miłości" przez 10 lat była kierowczynią samochodów dostawczych. Praca nie należała do łatwych, ale przy tej okazji zwiedziła sporo krajów - między innymi Anglię, Niemcy, a nawet Estonię czy Majorkę. Nigdy jednak nie miała okazji podróżować w przestworzach.
Obecnie wciąż jest wiele miejsc, w których nigdy nie była, a o których marzy. W większości są to okolice bardzo oddalone od popularnych kurortów turystycznych. Dzięki przyjaciołom mieszkającym w Reykjavíku pod koniec sierpnia wyruszyła na Islandię.
Sam sposób podróży był dla niej ogromnym przeżyciem. Kiedy zobaczyła z góry krajobraz, jaki roztaczał się poniżej, wzruszyła się do łez.
"Łzy same popłynęły mi z oczu. To były łzy radości. Znowu zrobiłam coś nowego w swoim życiu. Widok z okna mnie zachwycał. Fotografowałam chmury i krajobrazy. Natura oglądana z wysokości była dla mnie czymś niezwykłym. To wszystko wyglądało jak dzieła sztuki" - wspomina Lilla.
Lilla z "Sanatorium miłości" miała łzy w oczach. Czeka na jedno
Lilla zamierza spędzić na Islandii ponad miesiąc. Zamierza doświadczyć tam jak najwięcej, ale jej największym pragnieniem jest ujrzenie zorzy polarnej. Jest to możliwe - pod koniec września to piękne widowisko zaczyna pojawiać się na niebie.
"Mam nadzieję, że zorza polarna pojawi się jeszcze podczas mojego pobytu. Może się uda przed moim wyjazdem w październiku. Ale już widziałam poustawiane namioty, w których można mieszkać, gdy chce się tę zorzę obejrzeć" - mówi podekscytowana kuracjuszka.
Jak dodaje, nawet jeżeli nie uda się jej teraz spełnić tego marzenia, to będzie mieć dobry powód, by wrócić w te strony.

Zobacz też:
Niebywała zmiana u Lilli z "Sanatorium". Fani przecierali oczy
Najpierw metamorfoza, a teraz to. Co za wieści o Lilli z "Sanatorium miłości"
Lilla z "Sanatorium" już się nie hamuje. Wprost mówi, co myśli o uczestnikach








