Reklama
Reklama

Krzan przerywa milczenie po latach. Tak było w TVP za czasów Kurskiego

Izabella Krzan obecnie jest wschodzącą gwiazdą TVN i już niebawem zadebiutuje w roli prowadzącej show "Afryka Express". Jednak swoje pierwsze telewizyjne kroki prezenterka stawiała w TVP za czasów prezesury Jacka Kurskiego. W najnowszym wywiadzie Krzan opowiedziała o tym, jak wyglądała telewizja publiczna w tym okresie. Otwarcie przyznała, że nie musiała brać udziału w przedsięwzięciach, które nie do końca jej pasowały.

Izabella Krzan to obecnie jedno z najgłośniejszych nazwisk w polskim show-biznesie. Już tej jesieni zadebiutuje w roli prowadzącej show TVN "Afryka Express" co jest dla niej zupełnie nowym zawodowym wyzwaniem. 

Prezenterka swoje pierwsze kroki w telewizji stawiała jednak w TVP za czasów prezesury Jacka Kurskiego. To właśnie tam występowała w "Kole fortuny", a potem, wraz z Tomaszem Kammelem, prowadziła "Pytanie na śniadanie". Jej przygoda z publicznymi mediami zakończyła się, gdy nowe władze przy Woronicza postanowiły wymienić wszystkich prowadzących śniadaniówkę.

Reklama

Tak wyglądała TVP za czasów Kurskiego. Krzan mówi otwarcie

W najnowszej rozmowie z "Faktem" Izabella Krzan odniosła się do zmian personalnych w "Pytaniu na śniadanie", otwarcie przyznała, że telewizja publiczna generuje niezdrowe emocje. 

"Jak coś się rozwaliło, to teraz trzeba te klocuszki poskładać, ale niektóre nie będą pasować do tej układanki, więc będziemy znowu je wymieniać, a inne klocki będą wracać. Tworzą teraz swoją rzeczywistość, chcąc przyciągnąć widza i zatrzymać go na dłużej, bo to jest przecież zadanie każdej telewizji. Obserwuję te zmiany, dzieje się tam bardzo dużo i cieszę się, że nie mam takiego stresu w swojej głowie, że zaraz coś się jednak zmieni. I albo ja będę musiała podjąć decyzję, by odejść, albo ktoś podejmie ją za mnie. Wiem, jakie to jest uczucie i telewizja publiczna generuje niezdrowe emocje w tych, którzy tam pracują" - wyznała gwiazda TVN. 

Jednocześnie prezenterka wróciła pamięcią do czasów, gdy TVP zarządzał Jacek Kurski. Potwierdziła, że nie wszystko jej się wówczas podobało, ale jeśli nie była przekonana do jakiegoś projektu, to wcale nie musiała brać w nim udziału. 

"Czy podobała mi się rozrywka, którą tworzył Jacek Kurski? To zależy, bo rozrywka ma wiele imion. To był człowiek, który oczywiście był prezesem stacji, ale czy on tworzył rozrywkę? Myślę, że tworzą ją ludzie, którzy produkowali programy. W formatach, w których nie chciałam brać udziału, to nie brałam w nich udziału. Te, które uważałam, że są w porządku, to w nich udziału brałam. Chodzi o selekcję i dobieranie tego, co jest pod ciebie dobre a co nie" - podsumowała Krzan.

Czytaj także:
Halo! Wejdź na halotu.polsat.pl i nie przegap najświeższych informacji z poranka w Polsacie.

Zobacz też:

Izabella Krzan przeżyła trudne chwile w Afryce. Oto powód

Potwierdziły się doniesienia w sprawie Joanny i Jacka Kurskich. Spływają gratulacje od niedowiarków

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Izabella Krzan | TVP | Jacek Kurski
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Polecamy