Ilona Felicjańska dzięki "Królowej przetrwania" chce wrócić do show-biznesu
Kontrowersyjny program "Królowa przetrwania" pokazuje, jak w warunkach dzikiej dżungli reagują celebrytki i gwiazdy znane ze ścianek i mediów społecznościowych.
W show TVN Ilona Felicjańska prowadzi drużynę, w której znajdują się (jak na razie) Karolina Pajączkowska, Agnieszka Grzelak, Nicole Pniewska i Natalisa. Niedawno drużynę opuściła Maja Rutkowski, która o Ilonie wyrażała się na osobności w mało subtelny sposób. Internauci też zwrócili uwagę, że zachowuje się nieprzyjemnie wobec innych gwiazd, co zdecydowanie utrudni jej powrót do show-biznesu w taki sposób, jak zamierzała.
Felicjańska ujawniła, ile płacą w "Królowej przetrwania". "Zdecydowanie za mało"
Jeszcze niedawno prywatne życie modelki i celebrytki było w rozsypce. Zmagała się z problemami osobistymi i dopiero teraz, w najnowszym wywiadzie dla podcastu "Galaktyka Plotek" zdobyła się na szczerość.
"Wiesz co, w tym momencie wiem, że powiedziałam zdecydowanie za mało, ale tak. No to jest program, za który dostaje się pieniądze, tylko nigdy nie wiesz, jaka to jest kwota wystarczająca" - mówiła Felicjańska w podcaście.
Kwota też, choć jak już przyznała - nie była wielka, to pomogła jej w budowaniu nowej, lepszej przyszłości. Okazuje się, że gwiazda musiała zaczynać absolutnie od zera po odejściu od partnera.
"Dla mnie była to kwota, która pomogła mi stanąć na nogach" - dodała Ilona w rozmowie.
Ilona Felicjańska nie chciała iść do show TVN. Przekonali ją
Co ciekawe, niewiele brakowało, a w ogóle nie zobaczylibyśmy jej na ekranie. Ilona była zmęczona Warszawą, show-biznesem i życiem na świeczniku. Propozycja przyszła w przełomowym momencie - tuż po uporaniu się z problemami.
"Ja powiedziałam zdecydowanie nie, jak usłyszałam, o co chodzi, ponieważ to już był taki moment, gdzie ja faktycznie byłam zmęczona tym życiem, mieszkaniem w Warszawie, show-biznesem, funkcjonowaniem w mediach. Bo to nie jest łatwe, takie życie na forum publicznym (...) Po czym oni powiedzieli: No niech się pani zastanowi, bo być może pani udział jest potrzebny. Być może warto jest pokazać inny punkt widzenia. I to mnie przekonało, chociaż teraz, patrząc na to, co się dzieje dookoła, moja obecność tam jest nieoczywista" - mówiła dla "Plotka".
Zobacz też:
Monika Jarosińska ujawniła kulisy "Królowej przetrwania". Tego kamery TVN nie pokazały
Felicjańska do show przyszła z misją. Tajner ocenia, jak wyszło w praktyce








