Zenek Martyniuk nie martwi się o emeryturę
Pozycja w branży discopolowej Zenka Martyniuka od lat jest mocna i stabilna. Fani tłumnie zjawiają się na jego koncertach, niezależnie od tego czy są biletowane czy darmowe. Do tego wokalista jest jednym z jurorów w programie "Disco Star", zatem na brak pracy - a co za tym idzie zarobków - nie może narzekać.
Wielu jego starszych kolegów i koleżanek po fachu z branży muzycznej także miało udane kariery, a pomimo tego ich świadczenia emerytalne są niewielkie. Zenek Martyniuk jednak nie ma się o co martwić. Jak przyznał w najnowszym wywiadzie, od lat dba o to, by mieć zapewniony byt w jesieni życia.
"Co miesiąc opłacam ZUS plus jeszcze drugi filar i jeszcze kilka innych" - wyznał w rozmowie z JastrząbPost, dodając żartobliwie, że dzięki temu "na starość" będzie go stać na "dymka".
To się nazywa racjonalne podejście!
Dostanie ponad 5 tys. miesięcznie
Jakiś czas temu w rozmowie z "Super Expressem" Zenek Martyniuk wyznał, że opłaca miesięcznie około 4 tys. zł składek. Tabloid wówczas pokusił się o wyliczenia, z których wynikło, że dzięki temu będzie mógł liczyć na ponad 5 tys. zł emerytury w przyszłości, a kwota ta ulegnie jeszcze waloryzacji.
Nic więc dziwnego, że jego żona, Danuta Martyniuk, nie ma większych obaw o przyszłość. "Standard, na jakim żyjemy, może się zmienić, ale nie martwimy się o to, co będzie później" - wyznała kilka miesięcy temu w rozmowie z Pudelkiem.
W rozmowie z "Faktem" sam Zenek jakiś czas temu wyznał jednak, że ani myśli póki co o emeryturze: "Nie, ja nawet o tym nie myślę, mam coraz więcej pomysłów muzycznych i staram się grać dopóki siły i zdrowie pozwalają, a na razie czuję się fantastycznie, znakomicie".
Zobacz też:
Zenek Martyniuk w końcu nie wytrzymał. W emocjach podzielił się osobistym żalem
Narożna zabrała głos ws. afery u Martyniuków. Odbyła długą rozmowę z Zenkiem. Teraz apeluje o jedno
Martyniukowie czekają na to cały rok. "Raz lepiej, raz gorzej"








