Agnieszka Maciąg i Robert Wolański uchodzili za idealną parę. Modelka nazywała męża miłością swojego życia, a on ją swoim słońcem. Przeżyli razem blisko 30 lat, z czego 15 jako małżeństwo.
Zanim jednak zdecydowali się na ślub, musieli uporać się z poważnym kryzysem, który omal nie przekreślił ich miłości.
Agnieszka Maciąg i Robert Wolański spędzili razem prawie 3 dekady
Kiedy w 1996 roku Agnieszka Maciąg poznała Roberta Wolańskiego, była żoną Pawła Maciąga, syna znanej aktorki, Barbary Wrzesińskiej. Małżeństwo nie okazało się szczęśliwe i kiedy modelka postanowiła je zakończyć, nawet teściowa nie miała do niej żalu. Utrzymywały przyjacielskie relacje do końca życia Maciąg, Wrzesińska, chociaż ma kłopoty z chodzeniem, pojawiła się na pogrzebie byłej synowej.
Maciąg i Wolański w wywiadach nie mówili o sobie inaczej niż "piękny człowiek" lub "moje szczęście". Jednak, jak ujawnił fotograf w podcaście Magdy Mołek "W moim stylu", był czas, gdy omal nie zaprzepaścili swojej miłości.
Wolański do tej pory jest przekonany, że związek udało się naprawić tylko dzięki temu, że nabrali zwyczaju uciekania z miasta. Dla Maciąg, osoby bardzo uduchowionej, potrzebującej kontaktu z naturą, był to warunek konieczny. Jak wspominał wdowiec:
"Takim momentem było wspólne wyjeżdżanie z Warszawy i spędzanie czasu z jakimś abstrakcyjnym wtedy dla nas miejscu i środowisku, w totalnej przyrodzie, jakimś domu na wsi. Sama energia tych miejsc była piękna i to zmieniło wszystko".
Agnieszka Maciąg i Robert Wolański mieli swój azyl w Sudetach
Kiedy na nowo odnaleźli siebie, po 14 latach wspólnego życia zdecydowali się na ślub i dziecko. Maciąg, chociaż jej kariera zaczęła się od modelingu, z czasem wyspecjalizowała się w tematyce związanej z rozwojem osobistym, zdrowym trybem życia i harmonii wewnętrznej. Napisała o tym kilka książek, tworzyła także wiersze.
Jej ukochanym azylem była ogromna, ośmiohektarowa posiadłość z 400-metrowym domem, prywatnym lasem i potokiem, położona w Sudetach.
Niespełna rok po śmierci żony, Wolański wystawił nieruchomość w Orłowcu na sprzedaż. Jak teraz wyjaśnił w emocjonalnym wpisie na Instagramie, pakowanie rzeczy i porządkowanie wnętrz trochę go przerosło:
"Bałem się tego. Codziennie wiele godzin przekładałem nasze życie do pudełek, kartonów i toreb. Wszystko wydawało mi się ważne. Wstążki. Kartki z narysowanym sercem czy kotem. Koc, który lubiłaś. Flakony perfum. Przeniosłem to wszystko w jedno miejsce. Nie spodziewałem się, że wspomnienia mogą tyle ważyć. Że boli od tego kręgosłup i mięśnie. Wieczorem zasypiałem siedząc na kanapie".
Robert Wolański sprzedaje dom w górach
Agnieszka Maciąg zmarła 27 listopada 2025 roku, w wieku zaledwie 56 lat. Wolański napisał wtedy na Instagramie, że zgasło jego słońce.
Trudno się dziwić, że po śmierci żony postanowił pozbyć się domu, z którym wiązało się tyle pięknych wspomnień, a, odkąd ukochanej już nie ma, stały się bolesne. Jak wyznał na Instagramie, końca nie był pewien czy dobrze robi:
"Przez długi czas wydawało mi się że jeśli opuszczę dom zdradzę nasze życie. Jakbym zamykając za sobą drzwi zamykał również drzwi do Ciebie. Ale pewnie byś powiedziała że opuszczenie domu nie musi oznaczać opuszczenia swojego życia. Dom jest przecież czymś więcej niż ścianami. Jest zapisem tego, kim byliśmy, czego doświadczyliśmy, kogo kochaliśmy. Odejście z miejsca, które było "naszym miejscem na ziemi", może więc być aktem wdzięczności, a nie zdrady własnej przeszłości. W dalszą drogę nie zabieram ze sobą domu. Zabieram to co ten dom we mnie stworzył".
Zobacz też:
Na profilu zmarłej Maciąg nagle pojawił się nowy wpis. "Brak części mnie"
Mąż Agnieszki Maciąg obiecał to jej fanom. Na razie dotrzymuje słowa
Mąż Agnieszki Maciąg nie mógł w to uwierzyć. Ujawnił ostatnie słowa modelki








