Agnieszka Maciąg, jedna z pierwszych polskich modelek o światowej renomie, specjalistka od rozwoju osobistego i wewnętrznej harmonii, pisarka i poetka zmarła 27 listopada 2025 roku, w wieku zaledwie 56 lat.
Śmierć Agnieszki Maciąg zszokowała show biznes
Drugi mąż Maciąg, miłość jej życia, fotograf Robert Wolański po jej śmierci zamieścił na Instagramie wpis, w którym we wzruszających słowach poinformował, że "zgasło jego Słońce".
15 grudnia Agnieszka Maciąg została pochowana na warszawskich Powązkach. O tym, jak wielką sympatią cieszyła się w show biznesie, świadczył tłum gwiazd, który zdecydował się towarzyszyć jej w ostatniej drodze, w tym była teściowa, Barbara Wrzesińska.
Agnieszka Maciąg starannie prowadziła konto na Instagramie
Agnieszka Maciąg, chociaż karierę zaczynała od modelingu, z czasem wyspecjalizowała się w szeroko pojętej sztuce życia. Znaczącą rolę w jej kontaktach z fanami odgrywały media społecznościowe, na których Maciąg zachęcała do głębszych refleksji, uważności w codziennych sprawach i doceniania każdego dnia.
Na Instagramie informowała o swoich warsztatach i publikacjach, zamieszczała wiersze i dzieliła się swoimi przemyśleniami, jak żyć piękniej i bardziej świadomie. Po śmierci Maciąg, jej mąż zapewnił, że nie dopuści do tego, by jej konto na Instagramie pozostało tylko wspomnieniem.
Robert Wolański kontynuuje dzieło ukochanej żony
Na razie dotrzymuje słowa. Na Instagramie gwiazdy pojawiają się wpisy, utrzymane w jej stylistyce, ilustrowane klimatycznymi zdjęciami, najczęściej w tonacji czarno białej, przedstawiającymi Maciąg.
Wolański nie próbuje jej imitować, po prostu dzieli się swoimi wspomnieniami o ukochanej żonie. W najnowszym wpisie sięgnął pamięcią do wspólnych podróży:
"My podróżowaliśmy od zawsze. Odkąd się poznaliśmy, ciągnęło nas w miejsca, które chcieliśmy zobaczyć. Razem. Często bardzo kładąc się spać, spontanicznie wpadła na pomysł, żeby rano gdzieś lecieć! Co ty na to, żebyśmy jutro polecieli do Madrytu? - spytała któregoś wieczoru. Następnego dnia byliśmy już w muzeum Prado. Podróże były były dla nas ważne. Odkrywaliśmy świat, ale odkrywaliśmy siebie. Dla samych siebie i dla siebie nawzajem".
Jak przypomniał mąż Maciąg, podróż do siebie była tematem jej książki "Rozmaryn i róże". Pod jego wpisem, jak zwykle, pojawiły się pełne wzruszenia komentarze:
"Często wracam do jej książek, moje rozmaryny rosną a teraz zapach jest najbardziej intensywny. Niektóre podróże nie kończą się nigdy. Zmieniają tylko kierunek. Twój tekst bardzo to przypomina".
"Tę książkę przeczytałam w deszczowa niedzielę 2 lata temu. Przepiękna to była podróż".
"Cudowna książka i cudowna Agnieszka".
Zobacz też:
Mąż Agnieszki Maciąg nie mógł w to uwierzyć. Ujawnił ostatnie słowa modelki
Mąż Agnieszki Maciąg odkrył prawdę o ich związku. Nie wiedzieli się przez rok
Poruszający wpis męża Agnieszki Maciąg. "Codziennie przywołuję wspomnienia"








