Mąż Agnieszki Maciąg po jej śmierci złożył jedną obietnicę
Agnieszka Maciąg, modelka, pisarka i piosenkarka zapisała się na stałe w pamięci fanów oraz znajomych z show-biznesu. Od jej śmierci minęły dopiero cztery miesiące, bliskim trudno jest podnieść się z żałoby. Nie może tego zrobić z pewnością jej drugi mąż - Robert Wolański.
Fotograf był z nią do samego końca, a tuż po jej odejściu 27 listopada 2025 roku napisał na Instagramie, że "zgasło jego słońce i światło, które zmieniło jego życie". Niedługo później złożył obietnicę, że profil Agnieszki wciąż będzie aktywny. Spełnił ją i do teraz zamieszcza na nim osobiste wspomnienia o żonie oraz cytaty z jej licznych książek.
Robert Wolański tak wspomina ukochaną zmarłą żonę
Mąż Maciąg zamieścił nowy wpis 9 kwietnia - dokładnie na miesiąc przed kolejną rocznicą jej urodzin. Przyznał, że pustka, którą odczuwa pod odejściu żony, nie jest zwykłą ciszą.
"To raczej przestrzeń, która nagle stała się zbyt duża, jakby ktoś usunął z niej ściany, do których przywykłeś" - opisuje Wolański.
Fotograf przyznał, że jeszcze niedawno miały miejsce rozmowy, drobne gesty i spojrzenia. Dziś słyszy tylko ich echo. Uczucie pustki nie zniknęło i ciągle wraca w najmniej spodziewanych momentach - kiedy pije rano kawę lub wieczorem. Wtedy staje się zbyt głośna.
"To nie tylko jej brak. To brak części mnie, która istniała tylko w relacji z nią" - pisze ze smutkiem.
Wzruszający wpis męża Agnieszki Maciąg. "Strata zostawia ślad"
Wyznanie męża Agnieszki Maciąg wzrusza do łez. Robert szczerze przyznaje, że stara się wypełniać pustkę zajęciami czy spotkaniami z ludźmi. Mimo to wciąż ją odczuwa - dlatego właśnie uczy się w niej być i nie udaje, że wszystko jest w porządku.
Ta zmiana podejścia sprawiła, że odczuwany smutek nie znika, ale wspomnienia nie sprawiają już tyle przykrości.
"Czasem nawet przynoszą ciepło. To może znak, że pustka nie jest końcem - jest przejściem. Strata zostawia ślad na zawsze. Ale ten ślad nie musi być wyłącznie ciężarem" - wyjaśnia Wolański.
Na koniec pojawia się stwierdzenie, że Agnieszka wciąż jest obecna - w jego uczuciach i emocjach. Mężczyzna zacytował też fragment jej książki "Przemiana", a wpis zakończył słowami: "Z wdzięcznością - Robert".
Zobacz też:
Maciąg była u szczytu sławy i wybrała inną drogę. Nie czuła się szczęśliwa
Wiadomo, co dalej z Instagramem Agnieszki Maciąg. Mąż podjął decyzję
Poruszający wpis męża Agnieszki Maciąg. "Codziennie przywołuję wspomnienia"








