Piotr Cyrwus zasłynął rolą w "Klanie"
Telenowela "Klan", otwiera się w nowym oknie zadebiutowała w TVP pod koniec lat dziewięćdziesiątych i z miejsca stała się jedną z najpopularniejszych produkcji firmowanych logiem stacji z Woronicza.
Produkcja przyciągała przed ekrany milionową widownie i chociaż dziś serial najlepsze lata ma już za sobą, wciąż cieszy się zainteresowaniem.
Na przestrzeni dekad losy rodziny Lubiczów wykreowały wiele gwiazd, a mało znani wcześniej aktorzy zyskali szansę na sławę, o jakiej wcześniej mogli tylko pomarzyć.
Jednym z najbardziej charakterystycznych artystów, którzy pojawili się w obsadzie "Klanu" był bez wątpienia Piotr Cyrwus, otwiera się w nowym oknie, którego za sprawą roli fajtłapowatego Ryśka poznała cała Polska.
Chociaż dzięki telenoweli aktor zyskał wielką popularność, z czasem zaczął mieć problem z zaszufladkowaniem.
Piotr Cyrwus wspomina rolę Ryśka z "Klanu". Nie było łatwo
64-latek starał się grać także w innych produkcjach, jednak był tak mocno kojarzony z gapowatym Ryśkiem, że trudno było mu przekonać do siebie filmowców.
Powiązanie z bohaterem było tak silne, że do gwiazdora "Klanu" członkowie rodziny zwracali się, używając... imienia serialowej postaci., otwiera się w nowym oknie
Nic więc dziwnego, że Piotr Cyrwus czuł się sfrustrowany zaistniałą sytuacją. W rozmowie z Agnieszką Kaczorowską - która mierzy się z podobnym problemem - serialowy Rysiek ujawnił, jak dziś radzi sobie z tym problemem.
"Czy ty zdajesz sobie sprawę z tego, że zarówno ja, jak i ty, ty Ryśkiem, ja Bożeną z 'Klanu' będziemy zawsze?" - zapytała tancerka.
Okazuje się, że dzięki wcielaniu się w inne postacie Piotr Cyrwus kojarzy się widzom już nie tylko z legendarną kreacją.
"Dla niektórych ludzi zawsze (...). Także już jestem teraz, ale też jestem już dla niektórych wędkarzy tylko Andrzejem Gałeckim. Już jestem tyloma memami (...). Ale przecież na początku naprawdę mnie to bolało" - przyznał w podcaście "Lustra".
Piotr Cyrwus długo zmagał się z zaszufladkowaniem
Pomimo tego gwiazdor telenoweli nie dziwi się temu - "Klan" miał swego czasu ogromną oglądalność i praktycznie nie miał żadnej konkurencji.
Dziś Piotr Cyrwus radzi sobie z metką "Ryśka z Klanu" w zupełnie inny sposób.
"Zawsze mówię: No współczuję, współczuję panu czy pani, że tyle pani czasu straciła na tym 'Klanie', ale mi jest miło, że pani mnie rozpoznaje, ale nazywam się Piotr Cyrwus i teraz już myślę, że od paru lat jestem Piotrem Cyrwusem" - podsumował w tym samym wywiadzie.
Zobacz też:
Barbara Bursztynowicz przyłapana z mężem. Nie ma miejsca na wątpliwości, otwiera się w nowym oknie
Bursztynowicz reaguje na doniesienia o rozwodzie. "To już poza mną", otwiera się w nowym oknie








