Jakiś czas temu decyzja Barbary Bursztynowicz o odejściu z "Klanu" wywołała wielkie poruszenie. Aktorka była związana z produkcją od samego początku, czyli od 1997 roku.
Jednak po niemal trzech dekadach wcielająca się w rolę Elżbiety Chojnickiej gwiazda postanowiła poszukać nowych wyzwań aktorskich. W licznych wywiadach przyznawała, że jej rola w "Klanie" została sprowadzona do "mieszania zupy".
Tuż po odejściu z telenoweli Bursztynowicz wystąpiła w "Tańcu z Gwiazdami", aktorka otrzymała także rolę w nowym serialu TVN "Szpital św. Anny". Sama przyznaje, że o "Klanie" myśli już rzadko.
Rozwód Jerzego i Elżuni w "Klanie". Barbara Bursztynowicz komentuje wieści
Tuż po odejściu 72-latki scenarzyści "Klanu" musieli wymyślić, co dalej z wątkiem Elżbiety Chojnickiej. Na ten moment postać ta przebywa w Grecji, gdzie układa sobie życie na nowo. Najnowsze doniesienia są takie, że już w najbliższych odcinkach dojdzie do rozwodu Elżuni i granego przez Cezarego Grabarczyka Jerzego. Elżbieta nie stawi się w sądzie, gdzie będzie ją reprezentował pełnomocnik, wyrok zapadnie na pierwszej rozprawie.
W związku z tym tabloid "Super Express" postanowił zapytać Barbarę Bursztynowicz o jej stosunek do tej sprawy. Aktorka nie była zbytnio przejęta.
"Jestem już tak daleko od tego, że trudno mi to komentować. Nie ekscytuje mnie to. Może jestem trochę czasem ciekawa, ale nie dociekam specjalnie, co się tam dzieje, nie sprawdzam, nie oglądam. To już poza mną" - wyznała.
72-latka odniosła się także do pogłosek, że jej bohaterkę mogłaby zagrać inna aktorka. To postulat fanów serialu, którzy nie wyobrażają sobie "Klanu" bez Elżbiety.
"To nie leży w mojej gestii i nie mam na to wpływu. To już decyzja produkcji i ich wyobraźnia, jakby chcieli, by ten wątek istniał. Mam sentyment do tego co było. To, co jest obecnie, nie wzbudza moich uczuć" - podsumowała Bursztynowicz.
Wiele dzieje się za to w życiu serialowego Jerzego. Niedawno Chojnicki poznał w sanatorium w Lądku-Zdroju panią Vanessę (Joanna Gajór) i ta relacja ma się rozwijać. Kobieta niedługo przyjedzie do Warszawy, gdzie zostanie na dłużej i zaplanuje z świeżo upieczonym rozwodnikiem spacery, odwiedzanie kawiarni i degustowanie szarlotek.
Zobacz też:
Najpierw odejście Bursztynowicz, a teraz takie wieści ws. "Klanu". Już wcale nie jest kolorowo
Bursztynowicz odwiedziła znany komis. Ani myślała przepłacać za rzeczy od znanych projektantów








