Emerytury gwiazd od lat budzą spore emocje. Wielu artystów narzeka na głodowe świadczenia i przekonuje, że bez dalszej pracy nie byłoby w stanie się utrzymać. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja Mieczysława Hryniewicza. Serialowy Włodek przez lata regularnie odprowadzał składki, a dziś nie musi martwić się o swoją przyszłość.
Mieczysław Hryniewicz nie narzeka na emeryturę
Hryniewicz nie ukrywa, że spore znaczenie w jego komforcie życia to stała rola w "Na Wspólnej". Hryniewicz jest związany z produkcją od samego początku i otwarcie przyznaje, że serial zapewnił bezpieczeństwo nie tylko jemu, ale również jego najbliższym.
"Dzięki 'Wspólnej' mam godne życie, bardzo łatwe. My mamy, bo mówię za siebie, za żonę i za Lolę, psa. To jest fantastyczne. Plus emerytura, naprawdę. (...) Moje życie nie byłoby takie piękne i łatwe, gdyby nie 'Wspólna'. Może nie chodziłbym taki szczęśliwy, rozanielony. Czegoś nie rozumiem, jeżeli są jakieś błędy... Poza tym ja nie wiem, co w życiu zrobiłem, że mnie tyle dobra spotyka" - mówił w rozmowie z Plejadą 77-letni aktor.
W przeciwieństwie do wielu przedstawicieli branży Mieczysław Hryniewicz nie zaniedbywał opłacania składek. O zabezpieczeniu na późniejsze lata myślał na długo przed przejściem na emeryturę. Wynikało to również z jego podejścia do roli państwa.
"Zawsze płaciłem ZUS (...). Sam wpłacałem na swoją emeryturę. Nigdy nie wiadomo, czy się jej doczeka, czy też nie, ale ja płaciłem, bo wiedziałem, że to się komuś przyda, że to komuś może być potrzebne" - podkreślił jakiś czas temu w rozmowie z "Faktem".

Zobacz też:
Pierwsze małżeństwo aktora było pomyłką. Druga żona jest miłością jego życia
Mieczysław Hryniewicz wspomina Bożenę Dykiel. Jego słowa łamią serce








