Małgorzata Potocka jest już na emeryturze. Mówi o tym z goryczą
Małgorzata Potocka zaczęła przygodę z aktorstwem i zdobyła pierwsze nagrody jeszcze zanim ukończyła studia na łódzkiej filmówce w 1978 roku. Największą popularność przyniosła jej rola Wandy Otrębowskiej w serialu "Matki, żony i kochanki", ale jej filmografia jest znacznie bogatsza. W ostatnich latach można ją oglądać w "Barwach szczęścia".
Aktorstwo w życiu Potockiej to nie wszystko - była też dyrektorką artystyczną łódzkiej Szkoły Filmowej i Telewizyjnej "On Air" oraz Teatru Powszechnego w Radomiu. W nowym wywiadzie dla Plejady mówi też, że nawet udział w programie "Taniec z gwiazdami" potraktowała jak kolejną rolę - tancerki.
72-letnia artystka formalnie jest już na emeryturze. Przyznaje jednak, że "nie bawi ją" to, ile ma lat. Trudno jej uwierzyć w upływ czasu, bo wszystko w niej przekonuje ją, że jest młodsza. Z goryczą wyznaje, że bycie "emerytką" ją drażni.
Taka jest wysokość emerytury Małgorzaty Potockiej
We wspomnianej rozmowie Potocka wyjaśnia, że kwota emerytury, jaką dostaje co miesiąc, zdecydowanie jej nie satysfakcjonuje. Aktorka otrzymuje więcej niż wynosi obecnie świadczenie minimalne, bo 3 tysiące złotych. Mimo to nie ma powodów do radości.
"Przecież za tę sumę nie byłabym w stanie opłacić nawet rachunków. To przykre, że człowiek całe życie pracuje, a potem dostaje takie małe pieniądze" - mówi wprost.
Właśnie to sprawia, że Małgorzata ma motywację, by dalej działać i spełniać się artystycznie. Sama jednak przyznaje, że wiele opcji jest już dla niej trudnych do osiągnięcia.
Małgorzata Potocka mówi, na co już raczej nie może liczyć
Artystka nie myślała na razie o zakończeniu pracy artystycznej. Jak tłumaczy, artyści bardzo rzadko sami z siebie schodzą ze sceny. Chce pracować, póki będzie mogła - zwłaszcza że wciąż ma na siebie wiele pomysłów. Jak dodaje z goryczą Potocka, nie ogranicza jej wiek, za to sposób myślenia wielu ludzi w naszym kraju - już owszem.
Jej zdaniem, gdyby chciała zostać dyrektorką jakiejś instytucji kultury, usłyszałaby, że ma zbyt wiele lat na liczniku. Zupełnie tego nie rozumie, bo w wielu innych krajach doświadczenie jest w cenie. Na szczęście i tak nie zamierza powiedzieć ostatniego słowa - obecnie pracuje nad książką dla najmłodszych.
Zobacz też:
Najpierw Kasprzyk, a teraz on. Potocka znów się nasłuchała po odpadnięciu z "TzG"
Potocka nie kryje wielkiego żalu. Nadal nie rozumie, czemu do tego doszło
Trzy tygodnie po eliminacji w "TzG" Potocka przerwała milczenie. Ma apel








