W 12. edycji programu "Rolnik szuka żony" wielkie emocje wzbudził wątek Krzysztofa z Podlasia, który uwierzył, że zbuduje wspólne życie z trenerką personalną z Londynu. Los dopisał frapujący dalszy ciąg do tej historii.
Agnieszka z "Rolnika" odrzuciła miłość Krzysztofa
Kiedy 28-letni Krzysztof, prowadzący z rodzicami gospodarstwo rolne na Podlasiu, ogłosił przed kamerami, że chce układać sobie życie z Agnieszką, w komentarzach zawrzało.
Nie zabrakło opinii, że dwa dni to ciut za mało, by planować z kimś przyszłość. Część widzów zastanawiała się też nad tym, jak Agnieszka, mieszkająca w Londynie, odnajdzie się w gospodarstwie.
Pojawiły się też wątpliwości, czy Agnieszka, wysyłając list do Krzysztofa, miała świadomość, że jeśli między nimi zaiskrzy, będzie musiała wywrócić do góry nogami całe swoje życie. Niektórzy zastanawiali się, czy jest na to gotowa, a inni, że być może jej życie w Wielkiej Brytanii nie było tak idealne, jak je przedstawiała.
Agnieszka z "Rolnika" jednak wróciła do Polski
Jak się okazało, Agnieszka wiedziała, co robi, pisząc list do Krzysztofa. Wprawdzie ostatecznie każde z nich poszło w swoją stronę, jednak z czasem wyszło na jaw, że droga Agnieszki prowadzi z powrotem do Polski. To natchnęło część widzów refleksją, że może jej intencje były bardziej kryształowe niż mogło się wydawać.
Właśnie pochwaliła się w mediach społecznościowych sukcesem w postaci własnego mieszkania. Jak wyznała, nie było to łatwe do osiągnięcia:
"Czy chce mi się płakać? Tak. Bo tylko ja wiem, ile pracy kosztował mnie ten moment. Wczesne poranki. Późne noce. Lata pracy za granicą. Zmęczenie, tęsknota, wyrzeczenia i wiele chwil, kiedy trzeba było zacisnąć zęby i po prostu robić swoje. I właśnie nadszedł ten dzień. Dziś trzymam w dłoni klucze do swojego mieszkania i mogę z dumą powiedzieć: zapracowałam na to sama. Każda ciężka zmiana, każdy dzień z dala od domu i każde "jeszcze trochę" doprowadziły mnie właśnie tutaj. Moje małe, wielkie marzenie właśnie się spełniło".
Fani wykazali się zrozumieniem wobec Agnieszki
Fani, nawet ci, którzy początkowo byli surowi dla Agnieszki, tym razem zasypali ją wpisami, świadczącymi o tym, że doskonale wiedzą, co czuje:
"Gratulacje! Piękny przykład na to, że ciężką pracą i samozaparciem można osiągnąć swój cel. Brawo."
"Nie zrozumie nikt, kto nie musiał żyć i ciężko pracować na obczyźnie na to, co ma. Ogromne gratulacje."
"Tego aktu nie da się ocenić tylko jako dokumentu czy zakupu domu. Za tym stoją lata ciężkiej pracy za granicą, rozłąka, tęsknota za rodziną, święta i ważne chwile spędzone z dala od najbliższych. Tylko ktoś, kto sam wyjechał za granicę, pracował i tęsknił za domem, wie, ile wyrzeczeń kosztuje taki moment. Gratulacje."
Zobacz też:
Ujawnili kulisy tuż przed nowym "Rolnik szuka żony". Mówią o konsekwencjach
Ledwo Aga z "Rolnik szuka żony" wróciła do Polski i już wydała oświadczenie. Tak się tłumaczy








