Maciej Orłoś poślubił młodszą o 22 lata wybrankę
Maciej Orłoś od kilku dobrych dekad jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych osobistości medialnych w Polsce. Gospodarz "Telexpressu" wzbudza zainteresowanie nie tylko za sprawą prowadzonych przez siebie programów, ale także tego, co dzieje się w jego życiu osobistym.
O dziennikarzu zrobiło się szczególnie głośno, gdy jakiś czas temu wyznał, że związany jest z młodszą od siebie Pauliną Koziejowską. Wiadomość o różnicy wieku wynoszącej aż 22 lata wywołała spore poruszenie, a wiele osób sądziło, że związek nie przetrwa próby czasu.
Dziennikarz i jego wybranka pokazują jednak, że połączyło ich prawdziwe uczucie - co udowodnili, biorąc ślub.
"To było piorunujące wrażenie. Kiedy ją zobaczyłem, po prostu aż mnie zatkało. Stanąłem jak wryty i nie mogłem oderwać wzroku. To było w centrum Warszawy, na evencie. No i tak to się zaczęło" - zdradził 66-latek w "Dzień dobry TVN".
Maciej i Paulina Orłosiowie wspólnie realizują się w sprawach zawodowych
Dziś oboje z powodzeniem łączą życie prywatne z zawodowym. Małżonkowie wspólnie wydali książkę zatytułowaną "W związku", w której dzielą się swoimi doświadczeniami w pracy nad własną relacją. Oprócz tego prowadzą autorski podcast o tym samym tytule.
Okazuje się, że praca w telewizji oraz działalność internetowa nie są jedynymi źródłami dochodu Macieja Orłosia. O szczegółach gospodarz "Teleexpressu" opowiedział w jednym z najnowszych wywiadów. Wszystko zaczęło się, gdy dziesięć lat temu dziennikarz zwolnił się z Telewizji Polskiej. Wtedy zrozumiał, że musi postawić na wykreowanie własnej marki w internecie.
"Trudne było znalezienie odpowiedniego języka. Wchodziły nawyki z telewizji, gdzie mówi się inaczej z racji formy i konwencji. A tutaj chodziło o to, by mówić normalnie, po ludzku: być bardziej sobą niż tym sztywnym panem z telewizji" - mówił w rozmowie z Wirtualnymi Mediami.
Maciej Orłoś ma kilka źródeł dochodu. Wyjawił prawdę o swoich finansach
Dziś jednak znów pracuje na Woronicza, w międzyczasie angażując się w inne projekty. Na czym udaje mu się zarobić najwięcej? Okazuje się, że trudno jednoznacznie stwierdzić, co w jego przypadku generuje największe wpływy.
"Myślę jednak, że to się rozkłada w miarę równomiernie między trzy-cztery filary. Nazwijmy to szeroko działalnością medialną: telewizja, internet, szkolenia i eventy. To wszystko w miarę równomiernie się rozkłada" - dodał.
Przy okazji wyznał, że zdecydowanie najmniej intratnym zajęciem jest pisanie książek.
"Wydaję jeszcze książki, aktualnie na własną rękę. Ale na książkach w Polsce raczej się nie zarabia, chyba że jest się Natalią de Barbaro" - podsumował dziennikarz.

Zobacz też:
Maciej Orłoś żałuje tylko jednej rzeczy w życiu. O tym nie może zapomnieć
Maciejowi i Paulinie Orłosiom nikt nie dawał szans na miłość. Sami mierzyli się z rozterkami
Orłosiowie bez ogródek o różnicy wieku w związku. Maciej od początku ostrzegał








