Król Karol III szuka pracownika. Pensja może zaskoczyć
Król Karol III szuka pomocnika do The King's Foundation. Ogłoszenie pojawiło się na oficjalnym instagramowym profilu Highgrove - prywatnej rezydencji króla, oraz na profilu The King's Foundation na platformie LinkedIn.
"Poszukujemy kreatywnej, elastycznej i dobrze zorganizowanej osoby na stanowisko specjalisty ds. komunikacji, która dołączy do naszego zespołu w The King's Foundation" - przekazano w jego treści.
Kandydatów z pewnością nie zabraknie, ponieważ proponowane jest całkiem pokaźne wynagrodzenie.
Pracownik króla Karola III może liczyć na pokaźną wypłatę
Stanowisko obejmuje tworzenie treści do mediów społecznościowych, promowanie wydarzeń, warsztatów i działań edukacyjnych, a także wsparcie działań prasowych i medialnych rezydencji.
"To wyjątkowa szansa dla kogoś, kto lubi opowiadać historie i chce zdobyć praktyczne doświadczenie w różnorodnej pracy w dziale komunikacji" - podkreślono.
Oferowane wynagrodzenie wynosi 30 tys. funtów rocznie (około 145 tys. złotych).
Król Karol III nie jest jedyny. Kobiety z rodziny królewskiej mają ambitne plany
Król Karol III nie jest jedyną osobą w rodzinie królewskiej, która w tym roku stawia na rozwój. Również Kate Middleton - po przerwie spowodowanej chorobą - wraca do swoich obowiązków.
"Kate wyznaczyła sobie bardzo wiele celów do zrealizowania w nadchodzącym roku. To typ osoby, która czuje się najszczęśliwsza, gdy jest użyteczna, więc nawet gdy odpoczywa w domu, zwykle nad czymś pracuje. Gdy William zostanie królem, Kate będzie jego opoką" - wyjawiło źródło magazynu "Star".
Tymczasem media rozpisują się też o nowych obowiązkach Meghan Markle. Ostatnio małżonka księcia Harry'ego wzięła udział w programie "MasterChef Australia". Choć została pochwalona za obecność w znanym formacie, z nieco gorszymi ocenami spotkały się jej plany dotyczące stworzenia kolekcji ubrań zainspirowanej zmarłą teściową.
Czytaj też:
Król Karol złożył wzruszający hołd mamie. Elżbieta II skończyłaby 100 lat
Meghan Markle myślała, że ukryje to przed mediami. Jej prawdziwe intencje wyszły na jaw








