Kinga Rusin nie przeszła obojętnie obok złośliwego komentarza
Kinga Rusin to dawna gwiazda stacji TVN, która w 2020 roku postanowiła zrezygnować z kariery przed kamerami i zacząć podróżować. Razem z Markiem Kujawą zwiedzają świat i przeznaczają na to niemałe pieniądze. Niedawno mieli przyjemność odwiedzić Japonię, a teraz przebywa w Malezji. Tak liczne przygody zainteresowały internautów. Jeden z nich zapytał złośliwie:
"A te pieniądze na podróże to z czego?".
Kinga Rusin odpowiedziała internaucie. Stąd ma pieniądze
Kinga niedługo potem udostępniła obszerny wpis. Wyjawiła, jak wygląda jej codzienna praca:
"Ponieważ czasami pytanie się powtarza odpowiadam: nie ukradłam, nie dostałam w spadku, nie dostałam od byłego męża, nie dostałam z publicznej telewizji (...) Prowadzimy z Markiem własną firmę. Nie stoi za nami żaden koncern, ukryty producent, ani pieniądze z funduszu. Zarobione pieniądze wydajemy tak jak chcemy czyli podróżując przez większą część roku i pracując jednocześnie, co jest naprawdę nie lada wyzwaniem".
Kinga dodała, że obecnie znajduje się w Malezji, gdzie zakochała się w dżungli i pięknych muralach.
"(...) Półtora dnia w George Town nam wystarczyło. Ruszamy dalej odkrywać kraj, którego popularne hasło reklamowe stało się też jego powszechnie używanym przydomkiem: MALAYSIA, TRULY ASIA" - zakończyła swój apel.
Internauci pochwalili Kingę za jej postawę i podkreślili, że gdyby mogli z zarobków z pracy pozwolić sobie na liczne i dalekie podróże, to też chcieliby tak żyć.

Czytaj też:
To miał być kolejny spokojny dzień. Tego, co się wydarzyło, nie było w planach
Rusin przekazała prosto z Japonii. Podjęła ważną decyzję. "Nie wracamy do Polski"
Rusin wyznała wprost nt. Marka. "Po szesnastu latach powinnam wiedzieć"








