Tłusty czwartek to wymarzony dzień dla prawdziwych fanów słodkości. Cukiernie i sklepy prześcigają się w promocyjnych cenach, by ściągnąć do siebie klientów i sprzedać jak najwięcej produktów, znajdą jednak są lokale, w których trzeba zapłacić naprawdę sporo pieniędzy, by móc skosztować pączka.
Oczywiście do grona tych osób należy Magda Gessler, która jest już gotowa na święto łasuchów. Gwiazda TVN-u przedstawiła swoją ofertę i w tym roku w restauracji "Słodki słony", którą prowadzi wraz z córką Larą, będzie można zakupić kilka wariantów smakowych pączków - z maliną, różą, adwokatem, czekoladą, a nawet śliwką.
Chętni na skosztowanie słodkości muszą przygotować jednak naprawdę gruby portfel, bowiem Gessler w tym roku za jedną sztukę życzy sobie minimum 25 złotych.
Nie da się ukryć, że cena jest horrendalna, a dużo osób zastanawia się, czy za taką ceną idzie także jakość produktu.
"Mamy pączki z różą, maliną, adwokatem, czekoladą i śliwką. Koszt to 25 zł za różę i malinę, a za adwokat, czekoladę i śliwkę to 26 zł" - przyznała pracownica lokalu w rozmowie z serwisem Plejada.
Smaki pączków postanowił przetestować influencer Jakub Przeździecki, który na Instagramie prowadzi konto pod nazwą "coocharz".
Oto co ma do powiedzenia!
Magda Gessler sprzedaje pączki za horrendalną cenę. Gorzko oceniono ich smak
Jakub Przeździecki to znany influencer kulinarny, który na koncie na Instagramie zgromadził już ponad 365 tysięcy fanów. Rolki i filmiki twórcy internetowego są ochoczo oglądane, a ten jest także autorem książek oraz twórcą warsztatów kulinarnych.
Niedawno Kuba postanowił przetestować pączki oferowane do zakupu w Warszawie i postanowił skosztować najtańszego oraz najdroższego - czyli tego od Magdy Gessler.
Jak wyjawił w filmiku zamieszczonym w mediach społecznościowych, najtańszy wypiek kosztował go jedynie 5,80 zł.
"Ciasto lekkie świeże i delikatne. Nadzienia może nie ma zbyt dużo, ale jest naprawdę spoko. Jest naprawdę dużo lukru, co jest dla mnie na duży plus. Smakiem się broni, za tę cenę zdecydowanie warto" - opisał.
Następnie skosztował pączka od Gessler i nie krył szoku. Słodkości od gwiazdy TVN-u smakowo prawie nie różniły się od najtańszego wypieku.
"Jest to naprawdę spoko pączek. Ciasto jest lekkie i delikatne, ale szczerze, to nie różni się zbyt dużo od tego najtańszego" - przyznał.
Kuba gorzko podsumował, że pączek za 26 zł jest identyczny jak ten za 5 zł, dlatego wolałby kupić większą ilość w niższej cenie, a nie przepłacać.
"Szczerze, za tę cenę wolałbym pięć najtańszych" - dodał.
Przeczytajcie również:
Ewa Wachowicz wybrała się na wakacje. Wciąż nie może uwierzyć, ile wydała
Marcelina Zawadzka przeprowadziła się do Dubaju. Nie zawsze jest sielankowo
Pazura po latach powrócił do swojego pierwszego mieszkania. Nie do wiary, co tam zastał








