Jak wyjaśniła na Instagramie Marcelina Zawadzka, otwiera się w nowym oknie, wybór Dubaju na miejsce zamieszkania wydał jej się logiczny pod względem geograficznym.
Marcelina Zawadzka jesienią przeprowadziła się do Dubaju
Partner gwiazdy Polsatu, Max Gloeckner wraz z dwojgiem wspólników rozpoczął budowę ośrodka wypoczynkowego w Tajlandii. W tej sytuacji Zawadzka uznała Dubaj za kompromisowe rozwiązanie, uwzględniające plany zawodowe zarówno Maxa, jak i jej.
Jak dala do zrozumienia na Instagramie, przeprowadzkę do Dubaju uważa za tymczasową, chociaż raczej na dłużej.
Marcelina Zawadzka narzeka na drożyznę w Dubaju
W oczach wielu celebrytów Dubaj uchodzi za miasto marzeń. W wywiadach zachwycają się wszechobecnym luksusem i czystością. Izabela Janachowska, otwiera się w nowym oknie przetestowała ją nawet, spacerując po centrum miasta w białych skarpetkach, bez butów.
Jednak, jak ujawnia Zawadzka w rozmowie z Plotkiem, te zalety mają swoją cenę:
"Taksówki są dużo droższe. Nie do końca mam takie porównanie, ale nie jest najtaniej. Tam musisz rzeczywiście wszystko przywieźć, jeśli chodzi o jedzenie. Jeśli chcesz mieć świeże jedzenie, to tam prawie nic nie rośnie. Musisz za to gdzieś tam zapłacić. Jeśli chodzi o jedzenie, to jest droższe życie".
Marcelina Zawadzka: do tego trudno jej przywyknąć
Zawadzka mieszka z Dubaju zaledwie od trzech miesięcy, więc jest jeszcze na etapie aklimatyzacji. Jak wyznała, wciąż trudno jej przyzwyczaić się do tego, że w tym mieście wszystko jest nowe i wybetonowane:
"Oceniałam Dubaj jako miejsce, w którym na pewno się nie odnajdę, nie będzie natury. Powiedziałam Maxowi: tu nie ma duszy w tym miejscu, nie czuję takiego vibe'u, kocham stare kamienice, a tutaj jakieś szklane domy. On mówi, że to zależy od naszej perspektywy, to my wnosimy tę energię, wnosimy nowego ducha w to miejsce. Bardzo fajnych ludzi poznałam, i Polaków, i Polki, i zza granicy oczywiście".
Zobacz też:








