Anna i Grzegorz Bardowscy z "Rolnika" mają ogromne gospodarstwo
Anna Bardowska i Grzegorz Bardowski to para, która powstała na planie 2. sezonu "Rolnik szuka żony". Razem prowadzą gospodarstwo w Uniejowicach na Dolnym Śląsku, niedaleko Legnicy. Teren jest ogromny - zajmuje ponad 130 hektarów. Uprawiają tam warzywa - między innymi buraki cukrowe, kukurydzę, rzepak i pszenicę. Poza tym Anna napisała książkę dla najmłodszych "Skarby wsi".
Rodzina Bardowskich nie próżnuje - jakiś czas temu zbudowali sobie całkiem nowy, niemały dom. O swoim codziennym życiu opowiadają w mediach społecznościowych. Profil Anny śledzi na Instagamie ponad 348 tysięcy osób, a Grzegorza - 94 tysiące. Poza tym rolnik nagrywa filmy na YouTube o blaskach i cieniach swojej branży. To właśnie tam podzielił się nowymi, przykrymi wieściami.
Bardowska z "Rolnik szuka żony" narzekała na 2025 rok
Praca na roli nie należy do łatwych. Jest bardzo angażująca - w grudniu Anna podzieliła się gorzką refleksją, że 2025 rok był dla niej trudny, bo Grzegorza często nie było w domu. Poza tym kapryśna pogoda często sprawia problemy - opóźnia zbiór plonów i wpływa na ich jakość.
W tym samym czasie rolnik przyznał na jednym ze swoich nagrań, że zbiór soi nie przyniósł mu oczekiwanych zysków. Wręcz przeciwnie - okazało się, że na każdym hektarze był "800 złotych w plecy". Mimo to cały czas powiększają gospodarstwo, dokupując kolejne tereny. To jednak wiąże się z innymi, przykrymi realiami.
Grzegorz Bardowski gorzko o rolniczej emeryturze
Bardowski otwarcie opowiada w sieci o tym, jak niełatwym biznesem jest rolnictwo. Ostatnio podzielił się informacją, że w tej branży świadczenia płaci się od hektara. Koszty zależą więc od wielkości posiadanej ziemi, a nie zysków - lub całkowitego ich braku.
Porównał to do "karnetu na siłownię" - wykupionego na cały rok, z którego się nie skorzystało. Biorąc pod uwagę, jak duże gospodarstwo mają Bardowscy, sytuacja z pewnością nie zawsze jest łatwa.
Warto zaznaczyć, że w naszym kraju niewiele jest rolników, mających tak duże ziemie rolne. Według oficjalnych informacji z 2025 roku średnia wielkość wynosiła tylko 11,75 hektara. W 2018 roku takie mające ponad 100 hektarów stanowiły zaledwie 0,9% wszystkich gospodarstw - od tamtej pory dane te nie zmieniły się znacznie.
Grzegorz odniósł się przy okazji do emerytur rolniczych. Od zwykłych różni je wiele - nie chodzi tylko o dotyczące ich zasady, ale też o średnią wysokość. Kwoty te są zadziwiająco odmienne.
"Średnia emerytura w ZUS - 3800 zł, średnia emerytura w KRUS - 2100 zł. Różnica prawie 1800 zł każdego miesiąca na emeryturze do końca życia" - podsumował uczestnik "Rolnika".
Na koniec stwierdził gorzko, że ta rolnicza umożliwia życie, ale o luksusach można zapomnieć.
Zobacz też:
Bardowska z "Rolnik szuka żony" przekazała nowinę. Fani ruszyli z gratulacjami
Bardowscy z "Rolnika" mają powody do radości. Sami przekazali wieści
Niewesoło u Bardowskich z "Rolnika". Pokazali, jak radzą sobie z problemami








