Emilian Kamiński miał wielkie marzenie: chciał otworzyć własny teatr. W 2009 roku, po wielu staraniach, wysiłkach i nakładach finansowych, uruchomił w centrum Warszawy Teatr Kamienica.
Dla Emiliana Kamińskiego teatr był całym życiem
Teatr okazał się wielkim sukcesem. Ponieważ Emilian Kamiński cieszył się w branży aktorskiej wielkim szacunkiem i sympatią, gwiazdy chętnie u niego występowały, spektakle były grane przy pełnej widowni, a bilety trzeba było kupować z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.
Cios spadł 6 lat później. Po tym, gdy w 2015 roku, gdy w siedzibie Teatru Kamienica pojawił się mężczyzna, podający się za biznesmena, który bez zgody władz miasta, wszedł posiadanie strychu budynku, procesy sądowe ciągnęły się latami. Po wielu odwołaniach Kamińskiemu udało się ocalić teatr i zyskał wśród współpracowników przydomek "Kapitan".
Żona i syn Emiliana Kamińskiego kontynuują jego dzieło
Jak wyznała z perspektywy czasu żona Kamińskiego, Justyna Sieńczyłło w "halo tu polsat", stres z nimi związany mógł przyspieszyć nasilenie się problemów zdrowotnych:
"Emilian przypłacił [to] własnym zdrowiem. Tak mówili, konsultowałam go na całym świecie".
Życie Emiliana Kamińskiego płynęło w rytmie funkcjonowania jego ukochanego teatru. Alarmującą diagnozę usłyszał w samym środku przygotowań do jubileuszu 10-lecia Teatru Kamienica. Prosił wtedy bliskich, żeby nikomu nie zdradzali, z czym się zmaga. Nie chciał, by publiczność się zorientowała.
Emilian Kamiński zmarł 26 grudnia 2022 roku. 2 lata później na ścianie budynku w sąsiedztwie założonego przez Kamińskiego teatru został odsłonięty mural, upamiętniający zmarłego artystę. Na widok malowidła trudno oprzeć się wrażeniu, że wciąż strzeże dzieła swojego życia.
Afera wokół teatru po Emilianie Kamińskim. Ekipa ujawniła treść listu
Jednak, jak się okazuje, bezpieczeństwo teatru wciąż nie jest pewne. W tej sytuacji pracownicy Teatru Kamienica postanowili poprosić o pomoc prezydenta Warszawy.
Treść listu otwartego opublikowali na oficjalnym profilu internetowym placówki. Przypominają w nim między innymi o inwestycjach poczynionych w zabytkowym budynku na przestrzeni minionych lat:
"Przedmiotowy budynek położony jest zaledwie 500 metrów od Ratusza, a Miasto st. Warszawa posiada w nim aż 78% udziałów. Mimo tak ogromnego kapitału publicznego, na 46 znajdujących się tu lokali aż 30 to niszczejące pustostany. Kontrowersyjne decyzje administracyjne doprowadzają ten zabytkowy obiekt do ostatecznej degradacji (...). Czujemy się bezsilni, stając oko w oko z mechanizmami, które mogą bezpowrotnie zniszczyć przyszłość tego miejsca".
Zobacz też:
Agata Młynarska walczy o spuściznę po Emilianie Kamińskim. Wystosowała pilny apel
Kamiński nie wiedział, że jest tak chory. Dopiero znana aktorka to zauważyła
Wdowa po Emilianie Kamińskim mówi wprost o ostatniej prośbie męża. A jednak tak to wyglądało








