Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Sebastian Fabijański robi furorę w "Tańcu z gwiazdami"
Sebastian Fabijański i Julia Suryś tworzą w obecnej, 18. edycji programu "Taniec z gwiazdami" parę numer 1. Duet od samego początku pokazał, że wysoka punktacja od jury jest w pełni zasłużona. W 6. odcinku zdobyli swoją pierwszą "czterdziestkę" za emocjonalny, romantyczny walc wiedeński.
W siódmym odcinku, jaki zobaczyliśmy wczoraj, Sebastian miał do pokazania aż dwa tańce i udowodnił, że nawet zamiana partnerki na Darię Sytę nie przeszkadza mu w stworzeniu gorącego widowiska na parkiecie. Tango i jive pokazały nie tylko jego umiejętności taneczne, ale i aktorskie. Pytania o romanse potrafi jednak uciąć w prosty sposób.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Sebastian Fabijański i Julia Suryś zapytani o romanse w "TzG"
Fabijański potrafi na parkiecie pokazać aktorską charyzmę. Może właśnie dlatego on i Julia Suryś zostali zapytani przez Kozaczka, jak radzą sobie z panowaniem nad uczuciami i stawianiem granic, kiedy trenują sami na sali treningowej i siłą rzeczy pojawia się dotyk i bliskość - nad którymi trzeba zapanować.
"Trzeba, no, po prostu. Trzeba" - odpowiedział na to krótko aktor.
Suryś dodała też szybko, że układając choreografie i tańcząc od początku wcielają się w role historii, którą opowiadają ruchem na parkiecie. Chcą pokazać ludziom świetne widowisko, więc nie zastanawiają się nad granicami innymi rzeczami - bo po prostu podchodzą do tego profesjonalnie.
Sebastian Fabijański ironicznie o miłościach w "Tańcu z gwiazdami"
Nie da się jednak ukryć, że "Taniec z gwiazdami" zbliża tancerzy i występujących uczestników. Tylko w tej edycji Natsu i Wojciech Kucina ogłosili związek tuż po odpadnięciu z tanecznego show. Fabijański przyznaje, że nie dziwią go powstające na parkiecie romanse.
"To jest nieodłączna część tego programu - relacja, dotyk. I to jest bardzo piękne, że takie rzeczy można przeżywać, że ten program tak po ludzku łączy fajnie ludzi. Myślę, że to jest w tym najpiękniejsze" - mówi wprost aktor.
Nie ma jednak wątpliwości, że Sebastian traktuje powstałe w programie związki z pewną dozą ironii.
"To, że tam się rodzą jakieś romanse - tak to bywa. Czy to jest później przyszłościowe, czy nie, to już weryfikuje życie. Natomiast niewątpliwie ten program potrafi obudzić te emocje, co widzimy zresztą notorycznie" - podsumował znacząco.
Zobacz też:
Trudny tydzień dla Fabijańskiego. Myślał, że to już koniec z "Tańcem z gwiazdami"
Aż zawrzało po słowach Fabijańskiego w "Tańcu z gwiazdami". Syta nie gryzła się w język
Tak Iwona Pavlović dowiedziała się o ich romansie. "Trzymajcie mnie"
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








