Maja Chwalińska od kilku dni jest na ustach całego tenisowego świata. Nic w tym dziwnego, bowiem 24-letnia tenisistka sprawiła wielką niespodziankę w Paryżu i jest pierwszą w historii kwalifikantką, która dotarła do finału French Open.
To jednak nie koniec, bowiem już dziś Chwalińska może osiągnąć jeszcze większy sukces. Przed nami wielki finał paryskiego turnieju. Maja na kort wyjdzie punktualnie o godzinie 15 i powalczy o to, by na stałe zapisać się w historii tenisa.
Tyle Maja Chwalińska zarobi w Paryżu. Kwoty robią wielkie wrażenie
To co Maja Chwalińska zapewniła sobie w Paryżu robi wrażenie. Nasza tenisistka zaraz po turnieju będzie notowana przynajmniej na 21. miejscu w rankingu WTA, a może nawet wejdzie do drugiej dziesiątki. To ogromny sukces i duże ułatwienie, taki ranking da Chwalińskiej możliwość udziału w wielkich turniejach bez kwalifikacji. Co więcej, Maja będzie nawet rozstawiona w tych imprezach.
To jednak nie koniec dobrych wieści. 24-latka na kortach w Paryżu zarobi także ogromne pieniądze. Za awans do półfinału Roland Garros Maja Chwalińska dostała premię w wysokości około 750 tys. euro brutto. Za awans do finału zagwarantowała sobie 1,4 mln euro. A gdy zatriumfuje w całym turnieju, otrzyma aż 2,8 mln euro.
Te kwoty robią ogromne wrażenia, ale nie wszystko jest takie kolorowe, jak mogłoby się wydawać. Nie wszystkie te pieniądze trafią w ręce Chwalińskiej. We Francji obowiązują bowiem wysokie podatki od tego typu dochodów, które mogą sięgać nawet około 45 proc. nagrody.
Jedno jest pewne. Dziś o 15 wszyscy trzymamy kciuki za Maję Chwalińską.
Zobacz też:
Nie do wiary, co wyznała Chwalińska. Potwierdziła to, czego domyślano się od dawna
Zapłakana Rusin potwierdziła doniesienia. A to jeszcze nie koniec
Chwalińska zostawiła Świątek w tyle. Oto jak naprawdę wygląda ich relacja poza kortem








