TVP już po raz drugi zorganizowała imprezę na koniec roku w Katowicach. Na scenie pojawiło się wiele gwiazd. Jednak nie wszystko układało się zgodnie z planem. Wpadka goniła wpadkę. W sieci widzowie dzielili się spostrzeżeniami. Na jednym z profili na Tik Toku, prowadzonym przez Sebastiana Oksińciuka ukazało się podsumowanie kompromitujących przypadków.
Wpadka za wpadką na sylwestrze TVP. Rozpadająca się scena to dopiero początek
Margaret potknęła się o odpadającą na scenie wykładzinę.
Podczas występu Mandaryny i Michała Wiśniewskiego tancerka z ich zespołu poślizgnęła się i runęła jak długa.
Również Dodę spotkało kilka przykrych sytuacji na katowickiej scenie. Najpierw Michał Wiśniewski i Marta Surnik zapowiedzieli artystkę, ale Doda nie wyszła. Zapadła niezręczna cisza. Kamera, która pokazywała pustą scenę znowu pokazała prowadzących. Ci próbowali ratować sytuację rozmową o... kalesonach. Potem już w czasie występu wokalistce zaplątały się kable wokół głowy.
Wpadki na imprezie TVP. To się mogło źle skończyć
Justyna Steczkowska podczas występu spadła z krzesła. Artystka na szczęście złapała równowagę i nic się jej nie stało.
Michał Szpak zapomniał tekstu. W pewnej chwili, spacerując po scenie przestał śpiewać. Było tylko słychać jego chórki i podkład.
Maryla Rodowicz miała problem z odsłuchem. Gdy wystąpiła w złotej kreacji na huśtawce i śpiewała swój przebój "Remedium", bardziej znany jako "Wsiąść do pociągu byle jakiego", co chwila stukała w ucho, dając znać, że nie słyszy.
Przeczytajcie również:








