Poruszenie wokół "Nigdy w życiu!". Jabłczyńska pożegnała się z rolą
Chociaż od początku afery powstałej wokół produkcji "Nigdy w życiu!" i Joanny Jabłczyńskiej minęło już kilkanaście dni wciąż wiele gwiazd decyduje się wypowiedzieć w sprawie obsadzenia w roli Tosi Agnieszki Żulewskiej, zamiast znanej i uwielbianej Jabłczyńskiej, która występowała w pierwszej części.
Po wielu mocnych komentarzach, publicznych oświadczeniach i przeprosinach, a nawet ujawnieniu części korespondencji prywatnej, do sprawy zdecydowała dołożyć swoje pięć groszy Wiktoria Gąsiewska.
Gąsiewska komentuje rozżalenie Jabłczyńskiej. "Na pewno byłoby mi przykro"
Gwiazda branży filmowej przyznała, że dobrze rozumie żal i smutek, które pokazała publicznie gwiazda "Na wspólnej" przy informacji o straconym angażu.
Wiktoria Gąsiewska, która miała okazję powrócić na plan produkcji, z której jest znana, po wielu latach, nie ukrywa, że gdyby tak się nie stało, sama pewnie miałaby podobne odczucia i czułaby się zawiedziona.
"Na pewno byłoby mi przykro. Myślę, że to jest jakaś naturalna kolej rzeczy, że jeżeli ktoś odgrywa rolę, którą ktoś inny stworzył, to na pewno musi być, to przykra sytuacja" - przyznała Wiktoria Gąsiewska w rozmowie z party.pl.
Gąsiewska o nieprzyjemnym traktowaniu show biznesie. "Tak po prostu jest"
Gąsiewska zaznaczyła jednak, że w show biznesie podobne zdarzenia mają miejsce nagmiennie.
"Ja już się spotkałam z takimi sytuacjami. Może nie ja osobiście, ale to jest brutalna prawda, jeżeli chodzi o show biznes. Tak po prostu jest" - przyznała.

Zobacz także:
Wojewódzki w końcu nie wytrzymał ws. Jabłczyńskiej. Wskazał na jeden problem
Ledwo Wojewódzki potwierdził związek z Rosińską, a już takie wieści. Byli widziani








