Powrót Mandaryny do Michała Wiśniewskiego bez wątpienia jest jedną z największych towarzyskich sensacji tego roku.
Mandaryna i Wiśniewski znów są razem
Choć wokalista wciąż formalnie jest mężem Poli, postanowił dłużej nie ukrywać swego uczucia do byłej żony.
Ostatnio Marta także mu się odwdzięczyła. Tak tłumaczyła to całe miłosne zamieszanie w rozmowie z "Vivą":
"Jesteśmy w zupełnie innym miejscu w życiu. Dużo o sobie wiem i myślę, że Michał tak samo. Nic nie musimy, wszystko możemy. Czas pokaże, czy to się uda".
Nie kryła też, że powrót do byłego męża ją samą także nieźle zaskoczył:
"Zabawne… Patrzę na tego mężczyznę i myślę: To jest mój nowy stary chłopak. Nowa stara miłość. Czuję się jak żona marynarza, której mąż po 20 latach na stałe przybił do portu. Nie żyjemy przeszłością. Nie wybiegamy zbyt daleko w przyszłość, bo życie i tak wszystko zweryfikuje. Na singlu "Będzie było" śpiewamy: "Pomiędzy »będzie« a »było« jest nasze miejsce na miłość". I o to chodzi. Chcemy żyć tu i teraz" - podsumowała.
Mandaryna nie wytrzymała ws. Wiśniewskiego. Po północy odezwała się do ludzi. Miała ważny powód
Nic więc dziwnego, że minione nocy Mandaryna postanowiła być pierwsza przed wszystkimi z ogłoszeniem ważnej nowiny. Tuż po północy postanowiła przypomnieć światu, że jej ukochany ma 9 września urodziny.
Z tej okazji zamieściła krótkie nagranie, które pochodzi z ich ostatniego wspólnego klipu, który opatrzyła romantyczne wyznanie:
"Wszystkiego najpiękniejszego, kochanie" - przekazała Marta.
Michał pokazuje jej teraz na każdym kroku, że jest już zupełnie innym człowiekiem. Wspiera ją chociażby podczas jej udziału w "Tańcu z gwiazdami".
Wszyscy teraz zastanawiają się, czy para zdecyduje się na ponowny ślub. Może po finale show Polsatu, gdy Marta będzie miała nieco więcej czasu?
Zobacz też:
Michał Wiśniewski nie wytrzymał i tuż przed debiutem Mandaryny w "TzG" zabrał głos. "Kochanie"
Mandaryna w "TzG" wymownie o relacji z Wiśniewskim. "Bardzo mocno poukładałam..."








