Michał Wiśniewski rozstał się z piątą żoną. W końcu powiedział "dość"
Odkąd w połowie marca tego roku Michał Wiśniewski potwierdził w social mediach rozstanie z piątą żoną, właściwie nie ma dnia, aby na portalach plotkarskich nie poruszono tego tematu.
Duża w tym zasługa Poli Wiśniewskiej, która ostatnio mocno się uaktywniła. Wokalista wydawał się w tej kwestii bardziej powściągliwy, ale w końcu czara goryczy się przelała.
W niedzielny wieczór 12 lipca gwiazdor wstawił na Instagrama kilkuminutowe nagranie, w którym w mocnych słowach wypowiedział się o wspomnianej ekspartnerce.
Wiśniewski zwrócił się publicznie do Poli. Powiało chłodem
"Wiśnia" zaapelował o zważanie na to, co się mówi w trosce o potomstwo.
"Bardzo bym prosił, aby trzymać się jednej prostej zasady: te sprawy zostaną rozwiązane w sądzie. (...) Tam liczą się fakty. Dajmy sobie szansę, aby (...) [nasze pociechy - przyp. aut.] nie musiały tego później oglądać. Żeby to się czasami źle nie zestarzało. Bo żyje się dłużej, niż sprawa, która trwa" - mówił.
Nie dało się jednak nie zauważyć, jak bardzo 53-latek jest uszczypliwy wobec Poli.
"Ja zdaję sobie sprawę, że to jest trudne, kiedy szuka się atencji, udzieliło się wszystkich wywiadów tego świata, kiedy wzięło się udział we wszystkich możliwych podcastach i wypowiedziało się na każdy możliwy temat. I wierzy w to, że dwa lata korespondencyjnych studiów pozwalają na to, aby być najlepszym psychologiem na świecie. Ale mówię temu dość. I zwracam się z uprzejmą prośbą o odrobinę klasy" - przekazał.
Odpowiedź samej zainteresowanej przyszła paręnaście godzin później.
Oświadczenie Wiśniewskiego od razu obiegło media. Pola już mu odpowiedziała. Padły mocne słowa
Odnosząc się do tego, że Wiśniewski zwrócił się do niej kilkoma imionami i nazwiskami, kobieta podkreśliła, że we wszystkich jej dokumentach oficjalnie widnieje imię "Pola".
Wydaje się, że 41-latka nie zamierzała podsycać emocji. Trudno jednak oczekiwać, że po tym, co usłyszała, będzie pozytywnie wypowiadać się o znanym mężu.
"Nie zamierzam komentować słów osoby, która powołuje się na szacunek do (...) [potomstwa], a jednocześnie okazuje jego brak ich matce. A wszystko po to, by odwrócić uwagę od tego, co, jak już wiemy, jest faktem. Ośmieszanie i upokarzanie zawsze jest wyborem. To nie jest poziom komunikacji, w którym chcę uczestniczyć" - powiedziała Plejadzie.
Pola miała oczywiście na myśli to, co wywołało największą sensację, a mianowicie potwierdzenie plotek o zejściu się Michała z Mandaryną.
Pola Wiśniewska zabrała głos ws. Wiśniewskiego i Mandaryny. "Wiem o tym już od stycznia"
Przypomnijmy, że rewelacje o bliskiej relacji Wiśniewskiego z drugą żoną krążyły w przestrzeni publicznej już od dłuższego czasu. Dzień przed oświadczeniem piosenkarza odniosła się do nich sama Pola.
"Wiem o tym już od stycznia" - napisała pod swoim postem na Instagramie, który jeden z internautów skomentował słowami: "Wczoraj Michał powiedział na imprezie mojemu przyjacielowi, że wraca do Mandaryny".
Oświadczenie w formie wideo opublikowane przez gwiazdora było bezpośrednią odpowiedzią na tę właśnie wymianę zdań. Wokalista podkreślił jednak, że - wbrew temu, co twierdzi jego aktualna żona - z tancerką spotyka się dopiero od końca czerwca.

Zobacz też:
Mandaryna o powrocie do Wiśniewskiego. Tak zareagowała na doniesienia. Wszystko się nagrało
Zaraz po rozstaniu Wiśniewski zamieszkał z mamą. Nagle wspomniał o Mandarynie
Michał Wiśniewski jest gotowy na kolejne małżeństwo? Stawia sprawę jasno. "To jest cel nadrzędny"








