Śledztwo ws. ochrony króla Karola III w Windsorze
Król Karol III i cała rodzina królewska ma sporo oficjalnych posiadłości. Jedną z najważniejszych jest zamek w Windsorze, w którym regularnie odbywają się prywatne spotkania i bankiety podczas państwowych wizyt zagranicznych gości.
Choć teren w hrabstwie Berkshire podlega policji Thames Valley, to jego ochroną na co dzień zajmuje się zespół ds. ochrony rodziny królewskiej i osób o szczególnym znaczeniu z londyńskiej policji metropolitalnej. Osoby z tej jednostki mają swoje stanowiska przy wszystkich wejściach do zamku, ale to nie wszystko - pod ich opieką jest też całe 655 akrów całej posiadłości.
Afera zaczęła się od reportażu "The Sun", ale teraz o sprawie mówią już wszystkie brytyjskie media. Jak informuje BBC, trwa śledztwo w sprawie zarzutów, jakie postawiono około 30 osobom. Obejmują one spanie na służbie, ale też opuszczanie stanowisk, a nawet nie stawienie się do pracy przez jednego z pracowników.
Oświadczenie londyńskiej policji ws. królewskiej ochrony
Londyńska policja metropolitalna wydała oficjalne oświadczenie, w którym przekazała, że rozpoczęła "pilne dochodzenie".
"Domniemane zachowanie nie spełnia wysokich standardów oczekiwanych od funkcjonariuszy, szczególnie znajdujących się na pierwszej linii ochrony" - brzmi komunikat, przekazany przez Marka Rowleya.
Odpowiednia jednostka oceni, czy osoby, wobec których toczy się postępowanie, zostaną objęte ograniczeniami służbowymi. Decyzje w tej sprawie mają zapaść przed końcem przyszłego tygodnia.
Sprawa jest poważna, ponieważ rodzina królewska często korzysta z zamku Windsor - a nawet w sytuacjach, kiedy stoi on pusty, w środku znajdują się choćby drogocenne dzieła sztuki. A w poprzednich latach nie brakowało nieprzyjemnych incydentów na tym terenie.
Incydenty w Windsorze a ochrona rodziny królewskiej
Zastrzeżenia wobec zespołu ds. ochrony rodziny królewskiej mogą się wydawać błahe - w końcu na terenie zamku w Berkshire, poza funkcjonariuszami, znajdują się też alarmy, czujniki i kamery oraz wiele innych dodatkowych zabezpieczeń. Należy jednak pamiętać o nieprzyjemnych sytuacjach z poprzednich lat, podczas których czujna ochrona okazała się nieoceniona.
W święta 2021 roku pewien wrogo nastawiony mężczyzna znalazł się na terenie zamku, a w 2024 doszło do próby przedostania się przez bramę wjazdową za pomocą quada i pick-upa. Pojazdy zresztą zostały wcześniej zabrane przez intruzów z farmy należącej do posiadłości.
Oczywiście w zapewnieniu całkowitego bezpieczeństwa nie pomaga fakt, że ani sam zamek, ani otaczający go teren do małych nie należą. Właśnie dlatego jest tak ważne, aby nikogo nie brakowało na stanowisku - i żeby nie przesypiać swoich dyżurów, bez względu na to, jak z pozoru spokojne i sielskie może wydawać się otoczenie.
Zobacz też:
Doniesienia zza zamkniętych drzwi Pałacu. Siostra Camilli wyjawiła prawdę
Camilla miała powód do świętowania. A król Karol wie, jak ją uszczęśliwić
Napięcia za zamkniętymi drzwiami Pałacu. Między Kate a Camillą nagle zrobiło się nieprzyjemnie








