Tak piszą teraz o księżnej Kate. Królowej się to nie spodoba
Księżna Kate i książę William płyną na fali. Sumiennie wypełniają obowiązki, a media z sympatią opisują zachwycające kreacje i urocze gesty podczas przeróżnych spotkań. Nawet eksperci z naszego podwórka podkreślają, że Kate "wygląda już jak królowa", a oficjalne fotografie z wydarzeń ukazują ich jako "przyszłą parę królewską".
W styczniu brytyjski "The Times" opublikował artykuł, w którym, jak głosiły nagłówki, wypowiadali się przyjaciele księżnej i osoby związane z Pałacem Buckingham. Już same tytuły tekstu wywoływały emocje. "Powstań, królowo Kate" w wersji drukowanej oraz "Kate będzie królową, która naprawdę słucha" w internetowej.
Autorka artykułu, Kate Mansey, nazwała księżną "nieoficjalną przewodniczką rodziny królewskiej", a wypowiadająca się w nim podcasterka Giovanna Fletcher, która wiele razy przeprowadzała wywiady z żoną Williama, zapowiadała, że zmiana na tronie będzie "mile widziana". To wystarczyło, by w pozostałych mediach i Pałacu Buckingham zawrzało.
Eksperci reagują na artykuł o księżnej Kate. Wywołał napięcia
Kiedy książę Harry przekonywał, że Kate i William mają wpływ na nagłówki gazet i medialny przekaz, niewiele osób brało go poważnie. Teraz jednak para skupiła na sobie uwagę wszystkich. 25 stycznia "The Mirror" przytoczyło wypowiedzi ekspertów, od lat zajmujących się rodziną królewską. Przekonują oni, że tekst "The Timesa" mógł doprowadzić do poważnych napięć w pałacu.
Obecnemu królowi Karolowi III i jego żonie, królowej Camilli - wciąż panującym, co należy zaznaczyć - niekoniecznie musi podobać się taka medialna narracja. I trudno im się dziwić. W tej rodzinie ważne jest decorum, a takie słowa w prasie nie przedstawiają ich w najlepszym świetle.
"Książę i księżna Walii wyglądają na zbyt chętnych do podkreślania swojej przewagi nad Karolem i królową Camillą. Krótko mówiąc, istnieje duże prawdopodobieństwo, że artykuł z okładki spotkał się z negatywnym odbiorem wśród personelu króla i królowej" - dodaje teraz brytyjski Newsweek.
Przykre nowiny zza zamkniętych drzwi Pałacu Buckingham
Jak informuje "Mirror", według komentatorów zajmujących się rodziną królewską "mogło to wywołać niezadowolenie za zamkniętymi drzwiami". Felietonistka "Daily Mail", Amanda Platell, zauważa teraz, że wspomniani "bliscy, długoletni przyjaciele" mogli wyświadczyć Kate i Williamowi niedźwiedzią przysługę.
"Z pewnością nie było rozsądne ze strony ich bliskiego otoczenia, aby w ten sposób rozmawiać o jej przyszłości. Oczywiście Kate nigdy nie miałaby zamiaru urazić Camilli. Ale nie tylko ja uważam, że podkreślanie jej cech królowej jest policzkiem dla obecnej królowej" - zaznacza.
Warto wspomnieć, że powstałe zamieszanie w prasie pojawiło się akurat po opublikowaniu sondaży, dotyczących popularności poszczególnych brytyjskich royalsów. William zajął pierwsze miejsce, Kate - drugie. Król Karol III pojawił się dopiero na czwartym, za siostrą - księżniczką Anną. Camilla zajęła dalekie, siódme miejsce.
Zobacz też:
Ekspertka nie ma wątpliwości co do Kate i Williama. Jest inaczej, niż ludzie myśleli
Księżna Kate zawarła sekretny przekaz w swojej stylizacji. Wiadomo, jaki
Kate olśniła na świątecznym obiedzie. Uczesała się identycznie jak córka








