Kontrowersje w "Mam talent". Artyści przerywają milczenie
Obecnie trwa 17. sezon "Mam talent". W programie TVN wystąpiło wielu artystów z przeróżnych dziedzin, ale największe kontrowersje pojawiły się po tym, jak na scenie pojawił się zespół Ikarvs. Tworzą go Aleksandra Badurska i Przemysław Pstrongowski, wykonujący muzykę z pogranicza techno i rave'u.
W programie zaprezentowali swój największy hit "Plebania Rave Remix", będący coverem do piosenki z serialu. Po tym, jak pojawili się na antenie, produkcja pokazała ich wykonanie z dość nietypowym opisem.
"Dość osobliwe" - opisano ich występ na oficjalnym profilu programu.
Ale taki komentarz to dopiero początek afery. Teraz głos zabrali sami muzycy. Mówią o tym, co w TVN zrobiono z dźwiękiem podczas ich występu.
Wystąpili w "Mam talent". Teraz mówią, co się wydarzyło
Odcinek z występem zespołu Ikarvs został wyemitowany na TVN 4 kwietnia. Niedługo po tym w internecie odezwali się Badurska i Pstrongowski. Muzycy w oficjalnym oświadczeniu wyjaśnili, że w rzeczywistości podczas ich pojawienia się na scenie w studiu panowała zupełnie inna atmosfera, niż pokazano w telewizji. Także zachowanie jurorów było inne.
"Wywołaliśmy burzę w 'Mam talent!', kto by się spodziewał? Słuchajcie, jak to jest możliwe, że na żywo ludzie świetnie się bawili, śpiewali, kiedy wyszliśmy już. Dostaliśmy 3 razy 'tak'. Jeden jedyny Agustin trochę się nie poznał, ale Agnieszka dała nam bardzo pozytywną opinię - porównała nas do Davida Bowiego" - wyjaśnili.
Dodali też, że w występie telewizyjnym nie było słychać odpowiedniej warstwy dźwiękowej. Gitara zniknęła całkiem i został "sam suchy wokal". Tego samego zdania są fani zespołu.
Fani Ikarvs grzmią w komentarzach. "To jest żart"
Muzycy podkreślają, że ich fani, którzy bywają na koncertach dobrze wiedzą, jak ich utwory brzmią naprawdę. Dodali, że to, co pokazały kamery, "to nie jest do końca występ na ich warunkach". I rzeczywiście - w komentarzach pod wspomnianym wpisem na profilu "Mam talent" zawrzało. Oburzeni wielbiciele grupy mówią bez ogródek o różnicach, które widać i słychać.
- "Słyszymy same wokale. Gdzie jest beat. Not fair"
- "Słyszałam na żywo i to nie raz - to, co TVN zrobił z udźwiękowieniem to jest żart"
- "Polecam na żywo, bo TVN zepsuł dźwięk"
- "Słyszałam ich na żywo i zdecydowanie lepiej. Tutaj nagłośnienie jest śmiesznie"
- "Gdyby ktoś zadbał o nagłośnienie, ale jak widać nie dali wam szansy"
- "Gdzie ta gitara, bo jej nie słyszę?"
- "Trochę to brzmi jak te przeróbki teledysków, gdzie wyłączają melodię"
- "Prowadzący i telewizja sama sobie opinię wystawiła po raz kolejny" - czytamy w komentarzach.
Produkcja na razie nie zdecydowała się na odpowiedź na powyższe spostrzeżenia.
Zobacz też:
W "Mam talent!" doszło do scen. Chylińska i Egurrola nie mogli powstrzymać łez
Krupińska nie wytrzymała i weszła na scenę w "Mam talent!". Chylińska nie mogła tego przemilczeć
Nie do wiary, do czego doszło za kulisami. Oto o co żonaty Prokop zapytał Wieniawę








