Wszystko zaczęło się od kontrowersyjnego wpisu Tomasza Zeliszewskiego na oficjalnym profilu Budki Suflera na Facebooku.
Adresatem wpisu jest Zenon Martyniuk, a treścią - przeprosiny za nagraną przez Kawalca parodię sztandarowego hitu Zenka "Przez twe oczy zielone". Jak napisał Zeliszewski:
"Dziwne i smutne, dotyczące treści słowno-muzycznych zamieszczonych w internecie przez jednego z wokalistów Budki, pana Jacka Kawalca, a uderzających w sposób prześmiewczy w postać artysty, pana Zenona Martyniuka, i jego wielbicieli".
Jacek Kawalec odchodzi z Budki Suflera. To było kwestią czasu
Na reakcję Jacka Kawalca nie trzeba było długo czekać. Aktor najpierw wyraził swoje oburzenie wpisem kolegi z zespołu.
"Ta parodia nie pojawiła się teraz, tylko ponad pięć lat temu. Panu Zeliszewskiemu to nie przeszkadzało, kiedy zapraszał mnie do zespołu i złożył mi propozycję współpracy i nagrania płyty. Obawiam się, że pan Zeliszewski po prostu nie umie poruszać się w internecie, ponieważ jest człowiekiem analogowym i widocznie różne informacje docierają do niego z dużym opóźnieniem. Prawdopodobnie ktoś mu drukuje internet. On tę parodię zna od lat, więc nie rozumiem jego reakcji" - wyznał Kawalec w rozmowie z "Plejadą".

To jednak nie koniec. W poniedziałkowy wieczór aktor znany z serialu "Ranczo" poszedł o krok dalej. Zdecydował się na radykalną decyzję. W obszernym wpisie zamieszczonym na Facebooku Jacek Kawalec ogłosił, że odchodzi z Budki Suflera. Padły mocne słowa.
"Żart sceniczny, parodia i stand-up to naturalne środowisko aktora zawodowego. Jestem nim i będę na zawsze! I to niezależnie od mojej wokalnej ścieżki, na którą wstąpiłem na długo, zanim Budka Suflera zaprosiła mnie do współpracy. Nie sądziłem jednak, że w pakiecie dostanę bilet powrotny do słusznie minionej epoki. Tego biletu nie akceptuję. Dlatego podjąłem decyzję o zakończeniu współpracy z zespołem. Po roku 89 nikt nie ma prawa cenzurować moich, wypowiedzi scenicznych - ani tych satyrycznych, ani tych poważnych!" - zaczął artysta.
"Pan Tomasz Zeliszewski publikując wczoraj swoje oświadczenie na stronie Budki Suflera, chciał sobie takie prawo przyznać. Winien jednak liczyć się z konsekwencjami tego, co wczoraj kliknął poza moimi plecami, cenzurując moją parodię pana Zenka Martyniuka i tym samym wywołując falę krytyki pod moim adresem. Tym bardziej że proponując mi współpracę, zgodził się na jednoczesne kontynuowanie przeze mnie całej mojej działalności artystycznej poza zespołem" - dodał aktor.
Zobacz też:
Kawalec nie gryzł się w język ws. Martyniuka. Lider Budki Suflera wydał oświadczenie
Kawalec pozdrawia z planu "Rancza". Przy okazji ujawnił ws. Olbrychskiego








