Julia Suryś szczerze o swoim małżeństwie
Julia Suryś od niedawna jest szczęśliwą żoną piłkarza Marcina Stromeckiego. Zakochani powiedzieli sobie "tak" 12 czerwca tego roku, a zdjęcia z bardzo romantycznego ślubu ochoczo publikowali w mediach społecznościowych.
Cztery miesiące od tego wydarzenia Julia zabrała głos ws. męża. Tancerka odniosła się do zawodu wybranka i tego, że żony i partnerki piłkarzy często nazywane są WAG.
Ona natomiast nie chce być utożsamiana z takim określeniem.
"Kibicuję mu w jego drodze zawodowej, w jego karierze, ale chyba bym się tak w ogóle nie określała, że jestem WAG" - przyznała w rozmowie z Plejadą.
Julia nie chce, by inni uważali ją tylko za żonę piłkarza.
"Jestem żoną, ale nie określam się, że jestem czyjąś żoną tylko jestem teraz Julią Suryś-Stromecką" - zaznaczyła.
Julia Suryś szczerze o zmianie nazwiska
W tej samej rozmowie Julia zabrała głos ws. zmiany nazwiska na męża. Sama Julia zdecydowała się na dwuczłonowe nazwisko, gdyż wiele osób zna ją właśnie pod panieńskim nazwiskiem.
"Wybrałam nazwisko dwuczłonowe, głównie ze względu na to, że chociaż Julia Stromecka brzmi przepięknie, to całe życie wszyscy do mnie wołali po nazwisku. Częściej do mnie wszyscy krzyczą Suryś niż Julia, więc stwierdziłam, że muszę to nazwisko zostawić, bo jest charakterystyczne" - podkreśliła.

Przeczytajcie również:
Magda Modra Magda Modra ucieszyła się szybkim rozwodem, otwiera się w nowym oknie
Mąż Narożnej jest jej największym przyjacielem, otwiera się w nowym oknie








